Szczepionki przeciw grypie, teorie spiskowe i cała masa domorosłych “ekspertów”.

Dodany 17.08.2012

Poprzedni sezon grypowy daleko za nami, ten kolejny powoli się zbliża, a tymczasem Internet pełen jest mniej lub bardziej wyssanych z palca rewelacji na temat samej grypy jak i najskuteczniejszego narzędzia profilaktycznego - szczepień ochronnych.

W samych tylko Stanach Zjednoczonych co roku z powodu zakażenia bądź komplikacji po grypie sezonowej umiera średnio przeszło 40 tysięcy ludzi. Problem jest więc poważny i nie możemy sobie pozwolić na podejmowanie ważnych dla naszego zdrowia, a nawet życia, decyzji jak te o szczepieniach, w oparciu o nierzetelne informacje, którymi sieć jest przesycona. Od informacji, że szczepienie samo w sobie może prowadzić do zakażenia grypą, przez oskarżanie o powodowanie autyzmu i innych chorób aż po straszenie tzw. “lobby farmaceutycznym” to tylko próbka tego, o czym na temat szczepień przeciwgrypowych możemy się w Internecie dowiedzieć. Najwyższy czas, żeby stawić tym wszystkim mitom czoła i zweryfikować je w oparciu o aktualną wiedzę i badania. W tym właśnie miejscu zaczynamy dyskusję nad tymi palącymi problemami.

Grypa w końcu grozi nam wszystkim i nie warto narażać ani siebie ani naszych bliskich na konsekwencje infekcji, opierając się na niesprawdzonych, często wyssanych z palca błędnych informacjach.

Komentarzy

  • Wiesław Boczar 4 lata, 9 miesięcy temu

    Pandemia grypy ogłoszona przez WHO minęła bez zachorowań media przepełnione są reklamami zachęcającymi do szczepień i kupowania leków, które usuwają wszystkie dolegliwości reklamuje się też produkty profilaktyczne, czyli pełne chemii przetwory mleczne. Na świecie rocznie umiera 55 milionów ludzi i na pewno grypa nie jest chorobą o najwyższej liczbie zgonów. Czy informacje zawarte w mediach są na pewno rzetelne czy nie ulegają presji bardzo bogatego przemysłu farmaceutycznego, w którym liczy się tylko zysk. Czy rzesza dilerów biegająca z różnego rodzaju zachętami po lekarzach nie świadczy, że lek jest przypisywany nie z potrzeby leczenia chorego, lecz tylko dla zysku. Na pewno najwyższy czas, żeby stawić się tym wszystkim mitom czoła i zweryfikować je w oparciu o aktualną wiedzę i badania, ale aby dyskusja była rzetelna potrzebni są dyskutanci także ci którzy nie są sponsorowani przez firmy farmaceutyczne. Pozdrawiam i życzę rzeczowej dyskusji mającej za cel wyjawianie prawdy także tej niewygodnej dla tych, którzy utracili etykę na rzecz zysku.

  • Wiesław Boczar 4 lata, 8 miesięcy temu

    Każda choroba jest problemem i aby jej uniknąć trzeba rzetelnej wiedzy. Czy rzetelną wiedzą jest reklama na pewno nie, bo jest sponsorowana przez tego, co na towarze zarabia a czy jest rzetelną wiedza podawana przez naukowców, którzy negują działanie leków, choć przez to są szykanowani. Dla mnie rzetelniejszym jest ten, co nie jest uzależniony od producenta a nie wszelkiego rodzaju fundacje i instytuty utrzymujące się z dotacji z wielkich korporacji. Dlaczego niszczy się finansowane przez państwo instytuty badawcze czy laboratoria kontrolne ano po to, aby nie przeszkadzały w naciąganiu kupujących w kupowaniu bubli i dotyczy to także leków.

  • Ernest Piotr Kuchar 4 lata, 8 miesięcy temu

    Trochę Pan przesadził z tym brakiem zachorowań. Proszę sprawdzić w biuletynie Państwowego Zakładu Higieny. Tylko w województwie Mazowieckim w sezonie 2009/2010 potwierdzono metodą RT PCR 561 zachorowań na grypę A H1N1v, z czego większość stanowili chorzy leczeni w szpitalu, bo testy są kosztowne. Zmarły oficjalnie 32 osoby. Przypadków nie potwierdzonych testami a zgłoszonych były dziesiątki tysięcy. Proponuję Panu najpierw zapoznać się z oficjalnymi danymi epidemiologicznymi (moim zdaniem zaniżonymi) a potem możemy dyskutować. Inaczej Pana wypowiedzi będą miały charakter anegdotyczno-gawędziarski. Pozdrawiam serdecznie, Ernest Kuchar, którego drugi dziadek zmarł na grypę w 71 roku życia.

Nowy komentarz