Szczepionka przeciwgrypowa źródłem zakażenia? - Raczej strachy na lachy...

Dodany 21.08.2012

Jednym z najczęściej pojawiających się mitów dotyczących szczepień ochronnych, w tym szczepień przeciwko wirusowi grypy, jest przekonanie o tym, że samo zaszczepienie się może prowadzić do infekcji zarówno szczepem wirusa przeciwko któremu skierowana jest szczepionka, jak również innymi szczepami.

Trudno tu o komentarz inny niż piętnujący niewiedzę, ignorancję czy może złą wolę autorów takich komentarzy. Fakty natomiast mówią, że szczepionki przeciwko grypie należą do jednych z najbardziej bezpiecznych pod względem wywoływania możliwych skutków ubocznych, wśród których nie ma zakażenia wirusem grypy. Wszystkie dostępne na polskim rynku szczepionki zawierają wirus inaktywowany, czyli niezdolny do infekowania komórek potencjalnego gospodarza i nie stanowią one żadnego zagrożenia jeżeli chodzi o możliwość zakażenia użytymi do ich produkcji szczepami. Owszem, często po podaniu szczepionki mogą wystąpić objawy podobne do przeziębienia czy zakażenia wirusem grypy, ale jest to przeważnie naturalna, krótkotrwała reakcja układu odpornościowego na pojawienie się w naszym organizmie antygenów sugerujących obecność wirusa grypy. Ponieważ jednak wirus jest nieaktywny, do typowej infekcji dojść nie może i nie dochodzi.

Tak więc strach przed możliwą infekcją będącą bezpośrednim skutkiem szczepienia jest zupełnie bezpodstawny i nie powinien mieć wpływu na podjęcie decyzji o ewentualnym szczepieniu nas samych czy naszych bliskich, w tym dzieci.

Komentarzy

  • Arkadiusz R. 3 lata, 10 miesięcy temu

    >Wszystkie dostępne na polskim rynku szczepionki

    >zawierają wirus inaktywowany, czyli niezdolny

    >do infekowania komórek potencjalnego gospodarza

    >i nie stanowią one żadnego zagrożenia

    Bardzo proszę o wyjaśnienie, czym się inaktywuje ten wirus żeby był on niegroźny...jakimi substancjami się to robi i czy są one w płynie który się podaje w czasie injekcji..

    Czy możliwe jest (statystycznie) żeby taka inaktywacja nie powiodła się w przypadku pojedynczych egzemplarzy wirusa w próbce i czy (hipotetycznie) w przypadku przedostania się żywego wirusa do ciała człowieka, (statystycznie) nie może dojść do jego zakażenia? Będę wdzięczny za rozwianie wątpliwości...

  • Ernest Piotr Kuchar 3 lata, 10 miesięcy temu

    Dość szczegółowe pytanie. Wirusy grypy mnoży się na kurzych zarodkach, następnie rozcieńcza, inaktywuje formaliną lub betapropriolaktonem (BPL), sączy (ultrafiltracja), "rozrywa" na drobniejsze części za pomocą detergentów (szczepionki typu split), ultrawiruje w gradiencie cukrozy, oczyszcza i jeszcze raz filtruje. Na każdym etapie następuje kontrola jakości. Po inaktywacji formaliną i rozkawałkowaniu wirus grypy całkowicie traci żywotność. Proces produkcji jest wieloetapowy i na każdym etapie kontrolowany, zatem jak dotąd nie doszło do przypadków zanieczyszczenia szczepionki żywym wirusem. Podobny przypadek miał miejsce w 1955 roku w USA i dotyczył szczepionki przeciwko polio. Wydarzył się w nieistniejącej już firmie Cutter Laboratories w Berkeley. Po tej nauczce zaostrzono wymagania i nadzór nad produkcją szczepionek. Odpowiadając ściśle na Pana pytanie, jest to niemożliwe by nawet pojedyncze wirusy przeżyły ten proces. To tak jakby Pan zapytał, czy jest możliwe by pojedyncze wirusy i bakterie przeżyły sterylizację np. w autoklawie. Żeby Pana uspokoić dodam, że każda seria szczepionki jest badana w Polsce w zakładzie Surowic i Szczepionek w Warszawie. Gdyby w skutek jakiegoś błędu / sabotażu w szczepionce byłyby pojedyncze wirusy nic by się nie stało, gdyby były w dawce zakażającej zachorowałby Pan na grypę

    • Arkadiusz R. 3 lata, 10 miesięcy temu

      Moje pytanie jest podyktowane informacjami nt. występowania bardzo trujących i toksycznych substancji w płynach ze szczepionką. Które rzekomo są powodem nawet uszkodzeń mózgu a w konsekwencji autyzmu u dzieci oraz powikłań u dorosłych.

      Rozumiem że proces który Pan opisał, odnosi się do wzorcowej metody tworzenia materiału z nieaktywnym biologicznie wzorcem wirusa. Domyślam się że proces walcowania, może rozgniatać jądro komórkowe które nie będzie się mogło dzielić.

      Użycie formaliny ostatecznie niszczy życie jądra komórkowego, pozostawiając tylko błonę komórkową na której może "poćwiczyć" układ odpornościowy człowieka, tworząc pamięć poszczepienną.

      Idea jest słuszna, ale przyzna Pan że trudno będzie w 100% zweryfikować wyjściowy materiał na obecność żywych organizmów.. Dlatego gotów jestem sobie wyobrazić że ostatecznie każda probówka może być jeszcze dodatkowo prześwietlana promieniami X. Podobnie sterylizuje się sprzęt medyczny i niektórą żywność.

      Czy wobec tego, może Pan dać słowo że doniesienia o tym że afera jaka pojawiła się wokół szczepień, a która dotyczy tego że w tych szczepionkach znajdują się toksyczne substancje, jest typową kaczką dziennikarską?

      Częściowo rozwiał Pan moje wątpliwości, przedstawiając technikę pozyskiwania szczepionek, ale chyba nie zaręczy Pan że każda firma dokładnie tak robi?... w końcu producenci żywności także podlegają kontroli, i muszą spełniać standardy jakości, a czy tak potem faktycznie jest? Wątpliwości pozostaną tak długo, jak długo będą braki w wiedzy i ludzie będą cały czas ekonomię stawiali na pierwszym miejscu a nie zdrowie ludzkie.

  • Ernest Piotr Kuchar 3 lata, 10 miesięcy temu

    Opisany proces jest cytatem z minimalnych wymagań WHO, ponieważ we wszystkich krajach istnieje narodowy nadzór wymagania mogą być tylko większe. Nie mam informacji jak sytuacja wygląda w każdym kraju. Wiem jak to się ma w Polsce.

    Sam od prawie 10 lat corocznie szczepię się przeciwko grypie, szczepię też rodzinę, w tym własne dzieci. Byłem świadkiem jak szczepili się pracownicy jednej z firm wytwarzających szczepionkę przeciwko grypie. Zgodnie z posiadanymi informacjami mogę dać słowo, że doniesienia na temat szkodliwych substancji w odniesieniu do szczepionek dostępnych w Polsce to bzdury.

    http://who.int/vaccine_research/diseases/influenza/Flu_vacc_manuf_tech_report.pdf

    • Katarzyna Czekaj 3 lata, 10 miesięcy temu

      No niby tak, tzw narodowy nadzór. Ale dzisiaj w Trójce słyszałam, że szwajcarski Novartis wycofał partię szczepionek na grypę w kilku krajach Eeuropy. Stwierdzili, że czymś tam jest zanieczyszczona. Ciekawe czym ? Może zna Pan jekieś pikantne szczegóły ? Jak to jest, że taki naród jak Szwajcarzy, słynący z bogactwa, czystości i precyzji (!!!) zabrudzili czymś linię produkcyjną. W XXI wieku !!! Koncern, który zatrudnia 100.000 pracowników i działa w 140 krajach !!! Przeciez to się nie mieści w głowie !!!! Czym zanieczyścili ?

      • Krzysztof Łabuzek 3 lata, 10 miesięcy temu

        ...prawdopodobnie czekoladą Milką albo jakimś dobrym serem.....

      • Justyna Malska 3 lata, 10 miesięcy temu

        Nie zapominajmy, że cytowany kraj słynie też z bycia neutralnym podczas drugiej Wojny Światowej, ze współpracy z okupantem i z tego, że ogrom złota zdobytego od jeńców w obozach Europy okupant składował właśnie w ich skarbcach. Dlatego są bogaci, czyści i precyzyjni. Ale każda kasa się kiedyś kończy, zatem i te ich cechy narodowe pewnie już też.

        Źródło: A. Czubiński. Europa XX wieku. Wydawnictwo Poznańskie, 2009.

Nowy komentarz