Obalamy mity medyczne z Wiedzą i Życie: czy można popijać owoce wodą? Czy połknięcie pestki prowadzi do zapalenia wyrostka robaczkowego?

Dodany 11.03.2013

Przed piciem wody po zjedzeniu rowych owoców przestrzegają nas najczęściej starsze osoby. – Skończy się to bólem brzucha i biegunką – mawiają z poważnymi minami. I dotyczy to zarówno wody z kranu, butelkowanej, jak i przegotowanej. A przecież niejednemu z nas zdarzyło się zapomnieć o tej przestrodze i nie skończyło się to żadnymi przykrymi konsekwencjami. Skąd zatem wziął się pogląd o niebezpieczeństwie łączenia konsumpcji owoców i popijania? Otóż z czasów, gdy woda pitna była wątpliwej jakości i zawierała wiele mikroorganizmów, m.in. powodujących w układzie pokarmowym fermentację. Nagromadzenie się wytwarzanych podczas niej gazów (np. dwutlenku węgla powstałego z cukrów) może prowadzić do nieprzyjemnych bólów brzucha.

Mikroby występują oczywiście nie tylko w wodzie, lecz także na powierzchni owoców. Większość z nich usuwamy, myjąc pożywienie. Gdy jednak przesadzimy z konsumpcją, część z nich na pewno trafi do naszego organizmu. Poza tym zjedzenie zbyt wielu owoców może być za dużym obciążeniem dla układu pokarmowego ze względu na błonnik stymulujący perystaltykę jelit. Oprócz tego bardziej uważać muszą osoby cierpiące na stany zapalne żołądka czy dwunastnicy, które objawiają się bólami nadbrzusza i wzdęciami. W ich przypadku nadmierna stymulacja przewodu pokarmowego błonnikiem zawartym w owocach i zwiększone wytwarzanie kwasu solnego mogą potęgować dolegliwości.

 Z owocami wiąże się jeszcze jeden nie do końca prawdziwy pogląd, że połknięcie pestki prowadzi do zapalenia wyrostka robaczkowego. Wbrew powszechnemu mniemaniu, ryzyko takiego zdarzenia jest niezmiernie niskie. Sprawę pestek i ich wpływu na zapalenie wyrostka dokładnie przeanalizowali australijscy naukowcy (publikacja: R.W. Byard i in., „The Medical Journal of Australia”, 1998). Na około 1400 przebadanych dzieci tylko w jednym przypadku chorobę wywołała pestka owocu (wiśni).

Z kolei tureccy naukowcy przebadali niemal 2 tys. osób, zarówno dorosłych, jak i dzieci (publikacja: O. Engin i in., „Asian Pacific Journal of Tropical Biomedicine”, 2011). I też tylko u jednej z nich znaleźli pestkę, chociaż u pozostałych siedmiu przyczyną kłopotów były niestrawione resztki roślinne. Badacze ci podkreślają, że większość elementów roślinnych opuszcza nasze ciało bez kłopotów i tylko w wyjątkowych przypadkach dzieje się inaczej. Nie należy sugerować się wielkością obiektów, gdyż chirurdzy znaleźli w wyrostku robaczkowym zarówno większe nasiona – np. pestki daktyla, pomarańczy, grejpfruta, ziarna kakaowca, jęczmienia, jak i mniejsze – mianowicie ziarno kminku.

 Zapalenie wyrostka robaczkowego może rozwinąć się w wyniku osadzenia się w jego obrębie fragmentów stolca, ale również np. „robaków”. Rzadszą przyczyną może być ciało obce, takie jak śrut z dziczyzny czy kawałek plomby. W przeważających przypadkach przyczyna zapalenia wyrostka pozostaje jednak nieznana.

Autor odpowiedzi: DR OLGA ORZYŁOWSKA-ŚLIWIŃSKA, Wiedza i Życie

Konsultacja: DR KRZYSZTOF ŁABUZEK

Komentarzy

  • Obecnie nie ma żadnych komentarzy

Nowy komentarz