Grypa i szczepienia przeciw grypie jako tematy licznych mitów

Dodany 26.09.2013

Grypa i szczepienie przeciwko grypie są tematem licznych błędnych przekonań pokutujących w naszym społeczeństwie. Grypę powszechnie uważa się za ciężkie przeziębienie. Słyszy się nieraz, że szczepienia są nieskuteczne. Nic dziwnego, że w ostatnim sezonie zaszczepiło się przeciwko grypie tylko 3,8% Polaków oraz ok 6% pracowników ochrony zdrowia (w tym ja). Dlaczego w zdecydowanej większości wierzymy w mity i lekceważymy zagrożenia związane z grypą? Skąd biorą się popularne mity? Moim zdaniem najważniejsze są trzy przyczyny.

Po pierwsze, grypa jest trudna do rozpoznania bez wykonania badań. Nie ma unikalnych, charakterystycznych cech i w łagodnej postaci bywa mylona z przeziębieniem. Pewne rozpocznie wymaga wykonania testów laboratoryjnych, które są drogie i przez to trudno dostępne. Mimo że, w Polsce w ostatnim sezonie 2012/2013 zgłoszono około 3 milionów zachorowań grypopodobnych, możemy tylko szacować ile przypadków grypy jest w rzeczywistości. My ludzie, pacjenci, rodzice i lekarze widzimy licznych chorych z łagodnymi wirusowymi zakażeniami górnych dróg oddechowych, które utożsamiamy z grypą, dlatego nie doceniamy i lekceważymy poważne powikłania grypy, których osobiście nie widzimy lub których z grypą nie wiążemy. Grypa przebywa w szpitalach pod różnymi pseudonimami – jako zapalenie płuc, zaostrzenie astmy, zapalenie oskrzelików u niemowląt czy „sepsa o nieznanej etiologii”. Jeżeli nie wykona się testów prawdziwa tożsamość grypy nie zostanie ujawniona.

 Druga przyczyna jest związana z naszym bardzo subiektywnym postrzeganiem świata. Ludzki mózg jest daleki od doskonałości, dlatego bardzo łatwo ulegamy złudzeniom i dajemy się kierować emocjami, które z założenia są irracjonalne. Przykładowo podświadomy lęk przed igłą może powodować, że bagatelizujemy zagrożenia związane z grypą by uzasadnić swoją rezygnację ze szczepienia. Zupełnie nie umiemy oszacować ryzyka. Czy wiecie Państwo, jakiego zwierzęcia najbardziej boją się mieszkańcy Stanów Zjednoczonych? Rekina. Rzeczywiście, w 2009 roku przez rekiny zostało pogryzionych 28 osób. Psy pogryzły w tym samym czasie cztery i pół miliona, ale ludzie bardziej boją się rekinów. Oglądali przecież film „Szczęki” a potem Szczęki II” i widzieli na własne oczy jak są groźne. Podobnie błędne szacowanie ryzyka dotyczy alergii pokarmowej. Amerykanie panicznie boją się uczulenia na orzeszki arachidowe, bo w jego następstwie można umrzeć. Rocznie w USA umiera z tego powodu 28 osób. Na wielu produktach spożywczych można znaleźć ostrzeżenie: „może zawierać śladowe ilości orzeszków arachidowych” Znacie to Państwo? Ale czy wiecie, że w następstwie banalnych zatruć pokarmowych umiera rocznie w USA prawie tysiąc razy więcej, ponad 27 tysięcy osób?

Trzecią przyczyną jest powszechne lekceważenie przez nas znanych niebezpieczeństw a przecenianie nowych i obcych. Jak myślicie Państwo, co jest dla Amerykanina bardziej bezpiecznym środkiem transportu: samolot czy samochód? Amerykanie zdecydowanie wybierają samochody. Statystyki podają, co prawda, że w następstwie wypadków komunikacyjnych ginie, co roku ponad sto razy więcej osób niż w katastrofach lotniczych, ale samochód widzimy, na co dzień i jesteśmy tak do niego przyzwyczajeni, tak oswojeni z korzystaniem z niego, że nie traktujemy auta, jako realnego zagrożenia. Co innego samolot, Wszyscy znamy przerażające sceny z World Trade Center z 11 września. Jeżeli chodzi o choroby zakaźne, przeciętny Amerykanin zapytany o największe zagrożenie bez namysłu odpowie „wąglik”. Swego czasu wysyłano przecież koperty ze słynnym „białym proszkiem” i telewizja to nagłośniła. Któż by się przejmował tak oswojonym problemem jak grypa. Szacuje się, że w jej następstwie umiera rocznie w USA średnio 36 tysięcy osób ….

Czy zatem warto szczepić się przeciwko grypie? Zdecydowanie tak, nawet, jeśli wydaje nam się, że dużo groźniejsze są rekiny.

Zachęcam do zapoznania się z najczęstszymi mitami dotyczącymi grypy i ich racjonalnym wyjaśnieniem.

 

Dr n. med. Ernest Kuchar

Komentarzy

  • Marecki 1 rok, 5 miesięcy temu

    Mnie irytuje że człowiek chory z gorączką na dzien dobry u lekarza otrzymuje stwierdzenie grypa a potem okazuje się że to zapalenie płuc. NIe dajcie sie i proście o wykluczenie zapalenia płuc wykonując badanie z krwi na miejscu!

Nowy komentarz