Miłość to chemia

co Wy na to? czy to prawda? człowiek ma popęd seksualny jak zwierzęta czy przeważają wyższe uczucia? jeśli tak to to czy "chemia" za nią odpowiada?

obalam potwierdzam riposta

Próby weryfikacji mitu (16)

20.11.2012 przez Damian Z - Inny: Ratownik Medyczny/Student Pielęgniarstwa
potwierdzam

Tak jest tzw"chemia" nasze organizmy wybierają partnera podświadomie na zasadzie odporności na dane choroby np jeżeli partnerka jest odporna na katar a partner na kaszel to dziecko jest uodpornione na kaszle i katar taki przyklad :)

20.11.2012 przez Olcia Sebastian - Inny: tech. elektroradiologii, tech. usług kosmetycznych, mgr zdrowia publicznego
potwierdzam

Tak miłość to chemia. I choroba psychiczna. Jak już ogłupiający obłok różowej fascynacji odpłynie to albo zostaje... nic albo zostaje przywiązanie i przyjaźń...

21.11.2012 przez Bartosz Maczkowski - Student medycyny: Student UMLub i WUM
potwierdzam

Oksytocyna i wazopresyna są związkami chemicznymi (hormony) odpowiedzialnymi na odczuwanie miłości

21.11.2012 przez Klaudia Ksepko - Student medycyny: studentka 6. roku
potwierdzam

Oprócz oksytocyny, która odpowiada głównie za miłość do nowo narodzonego dziecka, za hormony miłość uważa się dopaminę i noradrenalinę. W trakcie zakochania w naszym mózgu są pobudzane te same obszary, które odpowiadają za odlot narkotykowy.

22.11.2012 przez kontousuniete - Student
potwierdzam

Np. „motylki w brzuchu” to działanie fenyloetyloaminy, której działanie podobne jest do działania amfetaminy.

22.11.2012 przez Kamila Machnik - Student medycyny: położnictwo
potwierdzam

Jest prawdą, że miłość jest zależna od chemicznych związków, jakie wytwarza mózg, kiedy człowiek jest zakochany. Kiedy jesteśmy zakochani, nasz mózg wytwarza znaczne ilości dopaminy (hormonu szczęścia), które w powiązaniu z konkretną osobą dają uczucie zakochania.

23.11.2012 przez Kaja Winczyk - Student medycyny: studentka jak studentka
potwierdzam

Cała ta Jedyna Wielka Prawdziwa Miłość to po prostu dopamina, kochani. Namiętność, dla której bez wahania spaliłbyś dom, wysadził w powietrze samochód i przejechał z Houston do Orlando.

28.11.2012 przez Michał Kaźmierczak - Inny: magister analityki medycznej
obalam

Obalam mit z tytułu ale potwierdzam to co autor napisał pod tytułem o popędzie seksualnym.

Popęd seksualny, zakochanie to chemia. rządzone przez hormony, ferromony itp. Ale miłość to już nie chemia. Ponieważ możemy kochać (na swój sposób) swoich nieprzyjaciół (mówiąc delikatnie kogoś kogo nie lubimy). Zatem miłość to świadomy wybór. To nasza wolna wola. Poza tym Miłość niejedno ma imię:)

11.12.2012 przez Olcia Sebastian - Inny: tech. elektroradiologii, tech. usług kosmetycznych, mgr zdrowia publicznego
riposta

aha, myślę tutaj o miłości pomiędzy dorosłymi osobami, partnerskiej, nie rodzicielskiej, przyjacielskiej, rodzinnej

20.12.2012 przez Patronikus - antropolog fizyczny
potwierdzam

Podczas przeżywania "miłości", zauważa się znaczący wzrost fenyloetloaminy oraz neuroprzekaźników dopaminy i serotoniny. Wiec tak, miłość i chemia mają wiele wspólnego.

21.12.2012 przez Marcin Musiał - Student medycyny: Pomorski Uniwersytet Medyczny
potwierdzam

Jednym z hormonów odpowiedzialnych za miłość jest dopamina, która dobrze usposabia nas do świata, każe uświadomić się do nieznajomych. W tym miłosnym narkotyku bierze udział noradrenalina, która pobudza wytworzenie adrenaliny a ta z kolei przyśpiesza bicie serca, pocenie się dłoni, rumieńce na twarzy. Hormon lenoloalomina powoduje stan uniesienia. Ten eliksir miłości czasami bywa tak silny, że blokuje czynności mózgu rządzące się logiką. Siedliskiem emocji jest układ limbiczny, który niekiedy zyskuje przewagę nad bardziej rozsądna kora mózgową i następuje zakłócenie równowagi pracy mózgu. konsekwencją tego jest zły wybór partnera w miłości. Wspomniana dopamina odpowiada za prawdziwa miłość (porucz zauroczenia), gdyż stymuluje wytwarzanie oksytocyny, która utrzymuje nas w monogamii, zachowuje więzy rodzinne i wzmacnia więzy między matka a dzieckiem.

27.12.2012 przez Tomasz Wacikowski - Student medycyny: Przewodniczący SKN Kardiologii Dziecięcej IP-CZD
potwierdzam

Oksytocyna, produkowana przez część mózgu nazywaną podwzgórzem, zostaje uwolniona do krwi przez przysadkę mózgową w odpowiedzi na sygnały płynące z pochwy, macicy lub piersi. Dochodzi do tego podczas orgazmu, także męskiego. Inaczej jednak hormon ten wpływa na panów, a inaczej na panie.

13.01.2013 przez Ewa Zaród - Pielęgniarka: Pielęgniarka OAiIT i ratownik medyczny
potwierdzam

Feromony, fenyloetyloamina, oksytocyna, serotonina wazopresyna, dopamina, endorfiny a nawet noradrenalina - to wszystko składniki "miłosnego koktajlu". Emocje wiążą się z substancjami w naszym organizmie i odwrotnie. (np rozstanie będzie miało związek z kortyzolem).

Są nawet osoby uzależnione od wysokiego poziomu fenylotylaminy we krwi, które porzucają swoich partnerów poszukując "nowego strzału", powtórki z tego, co odczuwa się w początkowej fazie zakochania.

Każda faza jest ściśle związana z różnym poziomem stężeń wspomnianych związków (np. wazopresyna wiąże się u mężczyzn z przywiązaniem, opiekuńczością).

źródło: "Miłość idealna" Berger Ketterer, rozdział "Bionarkotyki, czyli chemia zakochania".

12.02.2013 przez Ola Kosińska - Inny: studentka
potwierdzam

Miłość to chemia , ponieważ miłość tak jak chemia jest trudna do zrozumienia . W chemii zachodzą różne reakcje nie przewidziane tak jak w miłości

16.02.2013 przez Przemek - uczeń
potwierdzam

Za uczuciami takimi jak gniew, czy radość czy miłość, stoi sztab związków chemicznych, w tym hormony. W dodatku, jeśli chodzi o miłość, to tutaj ma znaczenie także aspekt ewolucyjny, który decyduje o tym w jakim osobniku się "zakochać" (najczęściej jest to ktoś podobny do nas, zdrowy, silny itp.).

17.02.2013 przez Karola - Student: analityka medyczna
potwierdzam

Owszem, miłość to chemia. Na początku za efekt "motylków" odpowiedzialna jest fenyloetyloamina(wsytępuje też w czekoladzie-dlatego, można się od niej bardzo łatwo uzależnić) , uwalniane zostają hormony m.in norephetamina, dopamina, oksytocyna. Po ok dwóch latach hormony'szczęścia' zamieniane są na hormon endorfinę, która wytwarzana jest w obecności partnera, daje poczucie bezpieczeństwa, dzięki niemu ludzie wytrzymują ze sobą tyle lat.