Szczepienia mogą wywoływać choroby w tym autyzm

Ostatnimi czasy często słyszy się o ruchu antyszczepionkowym. Jego członkowie głoszą o ich rzekomej szkodliwości dla zdrowia dzieci, z czego najpopularniejszym jest wywoływanie autyzmu. Czy szczepienia mogą szkodzić?

Próby weryfikacji mitu (10)

2.11.2012 przez Michał Żuk - Inny: uczeń
obalam

Jest to nieprawda. A cały ten szum wokół mitu to wina niejakiego pana Wakefielda. W swojej "pracy badawczej" wykazał, że szczepionka MMR doprowadza właśnie do autyzmu i innych schorzeń. Cała sztuczka z jego "badaniami" polegała na tym, że przeprowadził je na góra kilkunastu dzieciach! Bardzo reprezentatywna próba, nie ma co... Więcej o tym, w bardzo przystępnej formie, można przeczytać w poniższym linku.

3.11.2012 przez Anna Zielińska - Inny: Archeolog
obalam

Bardzo szkodliwy mit. Pojawił się po publikacji Andrew Wakefielda, w której starał się dowieść o związku timerosalu z autyzmem. Jakiś czas temu udowodniono Wakefieldowi manipulowanie wynikami badań i pozbawiono go uprawnień zawodowych.

3.11.2012 przez Ewa Krawczyk - Inny: biolożka
obalam

Nie, szczepionki nie wywołują autyzmu. Nie powodują (w ogromnej większości) także innych chorób, choć po za szczepieniu niektórymi z nich mogą pojawić się objawy przypominające łagodną chorobę zakaźną, przed którą mają chronić (jest to jeden z efektów uboczych). Ponadto, w przypadku szczepionki doustnej przeciw poliomyelitis nastąpić może powstanie wirusów , które spowodują chorobę. Jest to jednak bardzo rzadkie zjawisko.

4.11.2012 przez Klaudia Ksepko - Student medycyny: studentka 6. roku
obalam

Obalam mit, ponieważ szczepionki nie wywołują autyzmu, ten temat był tu już poruszany wśród mitów, więc nie będę się rozpisywać, wszystko zostało powiedziane. Szczepienia mogą wywoływać choroby, są to tzw. niepożądane odczyny poszczepienne (NOP), dokładnie informacje co do nich zaliczamy znajdują się w załączonym linku. Jednak trzeba zaznaczyć są one w większości niegroźne (typu zaczerwienienie w miejscu podania), a te których faktycznie należałoby się bać zdarzają się niezwykle rzadko. Przykładem są powikłania po przechorowaniu odry które zdarzają się wiele razy częściej i są niejednokrotnie bardzo groźne np. zapalenie mózgu 1 na 1000 zachorowań.

5.11.2012 przez Bartosz Maczkowski - Student medycyny: Student UMLub i WUM
obalam

Szczepienia mają za zadanie podnosić odporność naszego organizmu a nie go osłabiać czy wywoływać jakieś choroby.

9.11.2012 przez Kaja Winczyk - Student medycyny: studentka jak studentka
obalam

Szczepionki wywołują jedynie nieliczne, na ogół mało groźne skutki uboczne, i nie mają żadnego wpływu na takie choroby, jak autyzm i cukrzyca typu I - wykazał pierwszy od 1994 r. kompleksowy raport na ten temat, opublikowany przez Institute of Medicine w USA.

3.12.2012 przez Marcin Musiał - Student medycyny: Pomorski Uniwersytet Medyczny
obalam

Cała nagonka na szczepienia rozpoczęła się od artykułu w Lancecie dr Wakefield'a. Praca ta została uznana za oszustwo i wycofana.

10.12.2012 przez Judyta P - Student medycyny: wydział z sercem i wątrobą!
obalam

Większość kobiet szczepi się przed poczęciem. Są jednak sytuacje, kiedy trzeba podjąć decyzję w trakcie ciąży. Niestety, nie wszystkie szczepienia są wskazane dla kobiety w ciąży, niektóre są wręcz zabronione.

Dopuszczalne szczepienia w ciąży: grypa, WZW B, tężec, wścieklizna

W ciąży zabronione są wszystkie szczepionki produkowane z wykorzystaniem żywych wirusów i bakterii. Należą do nich: różyczka, odra, koklusz, ospa. Mogą one powodować wady w rozwoju płodu.

19.12.2012 przez kontousuniete - Student
obalam

W 1998 r. pismo medyczne "The Lancet" opublikowało artykuł brytyjskiego lekarza A. Wakefielda, w którym opisał on 12 dzieci, u których w ciągu tygodnia po podaniu MMR pojawiły się objawy autyzmu. Wakefield sugerował, także podczas wielu swoich odczytów, że to szczepionka wywołała owo zaburzenie rozwoju. W 2010 roku "The Lancet" ogłosił, że opublikowanie artykułu Wakefielda było błędem, ponieważ autor zataił wiele istotnych informacji.

27.12.2012 przez Tomasz Wacikowski - Student medycyny: Przewodniczący SKN Kardiologii Dziecięcej IP-CZD
obalam

W Wielkiej Brytanii pierwsze niepokoje pojawiły się w 1998 roku po tym, jak gastroenterolog Andrew Wakefield najpierw ogłosił na konferencji prasowej swoją hipotezę, że wirus odry stosowany w szczepionce MMR powoduje tzw. zespół przeciekającego jelita, przez co różne toksyczne subtancje, które w normalnych warunkach byłby wydalone, dostają się do krwi, a następnie do mózgu, a następnie opublikował – i ta publikacja niewątpliwie zapewniła mu oddzielną lożę w piekle naukowców – w prestiżowym brytyjskim piśmie medycznym Lancet pracę, w której sugerował związek między szczepionką MMR a pojawianiem się autyzmu u dzieci. Jego hipoteza odbiła się w świecie szerokim echem – w Polsce wspomniały o niej wszystkie duże serwisy informacyjne.

Do publiki dotarła więc pogłoska – nawet nie informacja – że szczepionka MMR powoduje autyzm. Rzesze rodziców już tylko słysząc MMR i autyzm w jednym zdaniu założyły, że każde zaszczepione dziecko momentalnie zapadnie na to schorzenie. Wielu rodziców pyta też ciągle i niezmiennie, jaki interes w tym wszystkim mają koncerny farmaceutyczne produkujące szczepionki (mimo, że szczepienia MMR jako obowiązkowe nie jest płatne). Nikt jednak nie pyta o interes Wakefielda, który przeoczył w swojej publikacji fakt (a umieszcza się takie informacje zawsze na końcu pracy), że w czasie gdy publikował swoje wypociny w Lancecie na zatwierdzenie oczekiwał jego patent na alternatywną szczepionkę przeciwko odrze.

13.02.2013 przez Ernest Piotr Kuchar - Lekarz: Dr n. med.
obalam

Wyniki dobrze zaprojektowanych badań naukowych nie potwierdziły związku szczepień z autyzmem. Hipoteza o związku między szczepieniami MMR i autyzmem, głośna za sprawą Wakefielda, również nie została potwierdzona. Zainteresowanych odsyłam do pierwotnych źródeł amerykańskich i opracowań w "Medycynie Praktycznej". Prawdą jest , że szczepienia podobnie jak leki są przyczyną działań niepożądanych, jednakże mimo to pozostają zabiegiem opłacalnym z punktu widzenie zdrowia, bo powikłania chorób przed którymim chronią szczepienia są poważniejsze i częściej występują niż niepożądane odczyny poszczepienne.

Po przreanalizowaniu za i przeciw dwukrotnie zaszczepiłem obu swoich synów przeciwko odrze, śwince i różyczce i zgodnie z aktualną wiedzą na ten temat nadal uważam tę decyzję za słuszną.

Piśmiennictwo:

Institute of Medicine. Immunization safety review: measles-mumps-rubella vaccine and autism. Washington DC; National Academy Press; 2001. From IOM website. [Web]

Institute of Medicine. Immunization safety review: vaccines and autism. Washington DC; National Academy Press; 2004. [Web]

Demicheli V, Jefferson T, Rivetti, Price D. Vaccines for measles, mumps, and rubella in children.Cochrane Database Syst Rev. 2008;4:CD004407.

Tiomersal zawarty w szczepionkach nie wpływa istotnie na rozwój neuropsychologiczny http://www.mp.pl/artykuly/?aid=46058

Brak związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy szczepieniem przeciwko odrze, śwince i różyczce a występowaniem autyzmu u dzieci. http://www.mp.pl/artykuly/?aid=996

Artykuł Wakefielda wiążący szczepionkę MMR z autyzmem był oszustwem. http://www.mp.pl/artykuly/?aid=57993