Nigdy nie chorowałem na grypę. Nie ma sensu bym szczepił się przeciwko chorobie, na którą nie choruję.

Czy wg Państwa to "zdrowe" podejście do tematu?

obalam potwierdzam riposta

Próby weryfikacji mitu (13)

31.10.2012 przez Michał Żuk - Inny: uczeń
obalam

Pozwolę sobie sparafrazować mit i napisać tak: nigdy nie potrącił mnie samochód, nie ma sensu, bym rozglądał się przed przejściem przed ulicę. Brzmi głupio, prawda? Tu pojawia się słowo - klucz, mianowicie "profilaktyka". To, że nigdy nic nam się nie przydarzyło, nie znaczy, że w przyszłości będzie tak samo. Dlatego lepiej się zabezpieczyć.

31.10.2012 przez Ewa Krawczyk - Inny: biolożka
obalam

Sens jest, bo grypa z jej możliwymi powikłaniami może być bardzo niebezpieczna.

1.11.2012 przez Bartosz Maczkowski - Student medycyny: Student UMLub i WUM
obalam

Szczepienie jest dobrym sposobem na zmniejszenie ryzyka zachorowania na grypę. A to że dotąd ktoś nie chorował nie oznacza że jest całkowicie odporny na wirusy grypy.

1.11.2012 przez Kaja Winczyk - Student medycyny: studentka jak studentka
obalam

Jeżeli ktoś nie choruje na typową klinicznie grypę i cały czas w sezonie grypowym

czuje sie dobrze, nie oznacza to, że na pewno nie uległ zakażeniu wirusem grypy.

Nawet połowa zdrowych osób w sprzyjających warunkach może bezobjawowo lub

łagodnie przechodzić zakażenie wirusem grypy i nieświadomie rozprzestrzeniać

wirusa w swoim otoczeniu. Być może infekcja brana za przeziębienie była w istocie

zakażeniem prawdziwym wirusem grypy o łagodnym przebiegu? Dla osoby

zakażonej, niechorującej, to być może nieistotny fakt, ale dla jego otoczenia, które

styka się z przenoszonym przez niego wirusem, może okazać się bardzo groźne

(zwłaszcza dla małych dzieci, osób starszych lub chorujących przewlekle).

11.11.2012 przez Ania Nagel - Student: biotechnologii UG-GUMed
obalam

Co więcej ok 33% zachorowań na grypę może odbyć się bez objawowo. Także to "nigdy" to takie nie do końca :)

a może zdarzyć się tak, że trafi się na wyjątkowo paskudny szczep akurat w czasie gdy jesteśmy osłabieni i wtedy nieszczęście gotowe. A szczepionka ochroni nas przynajmniej przed kilkoma szczepami wirusa grypy.

3.12.2012 przez Marcin Musiał - Student medycyny: Pomorski Uniwersytet Medyczny
obalam

Grypa jest chorobą, która ze względu na możliwe powikłania, może wymagać hospitalizacji, pozostawić zdrowotne konsekwencje do końca życia, a nawet zakończyć się zgonem. Szczepienia przeciwko grypie zapobiegają zachorowaniom u 70-90% zdrowych osób poniżej 65 roku życia, a także powikłaniom pogrypowym.

Inaktywowana szczepionka przeciwko grypie może być podawana każdemu już od 6 miesiąca życia, o ile nie ma przeciwwskazań medycznych. Szczepieniu powinny się poddać zwłaszcza osoby z grup wysokiego ryzyka wystąpienia powikłań pogrypowych i osoby, które mogą stanowić źródło zakażenia dla osób z grupy wysokiego ryzyka oraz ci, którzy ze względu na charakter wykonywanej pracy są szczególnie narażeni na zakażenie wirusem grypy.

6.12.2012 przez Damian Z - Inny: Ratownik Medyczny/Student Pielęgniarstwa
obalam

To że ktoś nie chorował to oznacza, że jesteś na nią odporny. Profilaktyka jak zawsze lepsza niż leczenie

25.12.2012 przez Klaudia Ksepko - Student medycyny: studentka 6. roku
obalam

Grypa może prowadzić do poważnych powikłań takich jak:

zapalenie mięśnia sercowego,

zapalenie płuc,

zapalenie opon mózgowych,

zapalenie mięśni i stawów,

zapalenie oskrzeli,

zapalenie ucha środkowego,

zespół Guillaina-Barrego

Wystarczy raz zachorować i można do końca życia leczyć się np. z konsekwencji zapalenia mięśnia sercowego.

26.12.2012 przez kontousuniete - Student
obalam

Szczepienie jest także zalecane u wszystkich osób po 6. miesiącu życia w celu zmniejszenia prawdopodobieństwa zachorowania na grypę.

27.12.2012 przez Tomasz Wacikowski - Student medycyny: Przewodniczący SKN Kardiologii Dziecięcej IP-CZD
obalam

Jeżeli ktoś nie choruje na typową klinicznie grypę i cały czas w sezonie grypowym

czuje sie dobrze, nie oznacza to, że na pewno nie uległ zakażeniu wirusem grypy.

Nawet połowa zdrowych osób w sprzyjających warunkach może bezobjawowo lub

łagodnie przechodzić zakażenie wirusem grypy i nieświadomie rozprzestrzeniać

wirusa w swoim otoczeniu. Być może infekcja brana za przeziębienie była w istocie

zakażeniem prawdziwym wirusem grypy o łagodnym przebiegu? Dla osoby

zakażonej, niechorującej, to być może nieistotny fakt, ale dla jego otoczenia, które

styka się z przenoszonym przez niego wirusem, może okazać się bardzo groźne

(zwłaszcza dla małych dzieci, osób starszych lub chorujących przewlekle).

17.10.2013 przez Anna Kurońska - Inny: technik żywienia i nie tylko
potwierdzam

A po co się truć toksycznymi szczepionkami? Skoro system immunologiczny jest w super formie? Trzeba koniecznie go podtruć? Najważniejsze jest dbanie o nasz system immunologiczny naturalnymi sposobami, odpowiednia higiena, dieta i ruch na świeżym powietrzu to nasza naturalna "szczepionka".

"Szczepienia nie tylko nie są skuteczne, ale osoby zaszczepione przez wiele tygodni po szczepieniu wydalają groźne wirusy i bakterie. To zaszczepieni stanowią zagrożenie dla nieszczepionych, a nie odwrotnie!" - w pełni zgadzam się z tym zdaniem z pewnego artykułu (podaję też linka). Niestety w wielu zachodnich krajach ludzie wierzą propagandzie tworzonej przez korporacje farmaceutyczne. Zapomnieliście o aferach, kiedy to lekarzy przekupują koncerny farmaceutyczne? Nie wiem, jak można pozwalać tym zachłannym ludziom sobą manipulować. Kiedy dotrze do ludzi, że tym wielkim korporacjom nie zależy na Waszym zdrowiu, a wręcz przeciwnie? Dla nich liczą się tylko zyski. Natomiast odczyny poszczepienne, skutki uboczne nie są nagłaśniane celowo. Przykre, ale na szczęście również mnóstwo ludzi się "budzi" i zaczyna szukać prawdy na własną rękę. Moja przyjaciółka obudziła się niestety zbyt późno. Dwoje jej dzieci po szczepieniach zaczęło chorować na autyzm... Ona już wie...

"Niemowlęciu, a nawet wcześniakowi, który ma niedojrzały system immunologiczny i niewytworzoną barierę krew-mózg wstrzykuje się bezpośrednio do krwiobiegu rtęć, aluminium, bakterie i wirusy, kurze białko, zwierzęce DNA i białko, tkanki abortowanych płodów, adiuwanty (skwalen), formaldehyd i mnóstwo innych toksyn, którymi zostaje na zawsze zatrute. Rtęć w szczepionkach (Tiomersal) niszczy neurony – bezpowrotnie! Gdyby podano te toksyny doustnie, organizm miałby szansę obronić się, przynajmniej częściowo, przed zatruciem, bo największy i najwydajniejszy układ odpornościowy znajduje się w przewodzie pokarmowym. Nawet rtęć, chociaż to jedna z najgroźniejszych trucizn, podana doustnie, (zazwyczaj) nie truje. Ale podana w zastrzyku bezpośrednio do krwiobiegu staje się śmiertelnym zagrożeniem."

A co do szczepionek na grypę, to wolę odpowiednio dbać o swoje zdrowie. Ale na pewno nie wstrzyknę sobie z własnej woli tego świństwa do własnego kwioobiegu ( i jeszcze płacić za tego typu toksyny), ponieważ od długiego czasu badam ten temat i jestem w pełni świadoma zagrożeń, danych statystycznych (nt. chorób jakie wywołują szczepienia) i ukrywanej prawdy. Błagam ludzie, zainteresujcie się tym, szukajcie informacji w niezależnych mediach, nie wierzcie propagandzie jaką nam serwują, wyłączcie TVN-y i samodzielnie zbadajcie dogłębnie sprawę.

Dr. Andre Alexander Kulisz, lekarz naturopatyczny (San Antonio, Texas):

"„Szkoda, że zwolennicy szczepień chcą przymuszać zwolennikow nie szczepienia do szczepień. Polska to wolny kraj (tak przynajmniej było jak o Polsce słyszałem ostatni raz) i przymus do poddawania sie procedurom medycznym jest wyjęty bezposrednio z podrecznika Dr. Mengele. Leczę dzieci z katastrofalnych odczynów poszczepiennych codziennie. W tym dzieci kilkoro polskich lekarzy. I jeszcze jedno: lekarze w Polsce nie praktykują medycyny, oni praktykują rozporządzenia ministerstwa zdrowia, sanepidu i innych.”

Pozdrawiam wszystkich samodzielnie i rozsądnie myślących. I tych niemyślących też :)

17.10.2013 przez Mama Grypoodporna - „Mam wiele ról i obowiązków, aby im sprostać potrzebuję skutecznych i prostych rozwiązań”
obalam

Oczywiście, że jest sens - większość z nas prędzej czy później zachoruje na grypę, a wtedy lepiej, żeby nie dopadły nas powikłania - chociażby dla ochrony przed nimi warto!

17.10.2013 przez Córka Grypoodporna - „Nie mam czasu na grypę, tyle by mnie ominęło”
obalam

Ludzie często są nosicielami wirusa grypy nawet o tym nie wiedząc.