Kuchnia domowa = zdrowa.

Bardzo popularne twierdzenie, powielane z pokolenia na pokolenie.

obalam potwierdzam riposta

Próby weryfikacji mitu (2)

17.11.2015 przez Paweł - Student: student
obalam

Oczywiście! Dawniej upolowanie zwierza wymagało dużej ilości biegania po polach i lasach. Często przeplatane przymusowym jedzeniem owoców, warzyw i korzonków (gdy zwierza nie było), a nawet głodówką.

Dziś świat trochę poszedł do przodu. Ale różnice są w gruncie rzeczy drobne. Ten dzisiejszy "zwierz" to obfity mięsny domowy obiad z prawdziwym gęstym sosem z dodatkiem soli i wzmacniaczy smaku. Ale przecież warzywami nadal przyozdabiamy talerze, a z bulwiastych korzonków (przepraszam serdecznie botaników!) nauczyliśmy się robić pyszne kluski.

Ale przecież mamy nadal możliwość kultywowania tradycji naszych praprzodków i zażywać dużo ruchu, biegając pomiędzy regałami sklepów! Taki znak czasów, polowanie na zwierza zamieniliśmy w polowanie na promocje. Ale ruch to ruch!

Mam podejrzenie, że problemy zdrowotne dotyczą tych, co obiady domowe wprawdzie jedzą, ale nie zajmują się zakupami.

I to oni robią naszej polskiej kuchni złą opinię! To przez nich tradycja schabowego jest zagrożona, a przecież to bogata wielowiekowa polska tradycja (sięga XIX wieku!). Może mieszkańcy południa Europy powinni jeść więcej warzyw i ryb, ale przez te nasze ostatnie 4 pokolenia nasze narodowe, polskie geny przystosowały się do tego, aby jeść bogato i tłusto. Taki mamy klimat!

27.02.2016 przez fly - Inny: Rat.Med. nauczyciel, trener
potwierdzam

Biorąc pod lupę wszelkie gotowe jedzenie tzw. wysoko przetworzone i obiad u mojej mamusi z warzywami z ogródka bez oprysków i innych syfów jak najbardziej popieram. Tymbardziej iż schabowy schabowemu nierówny.