Wodnym roztworem sody oczyszczonej można odkwasić organizm

Internet zalany jest stronami z cudownymi terapiami, polegającymi na spożywaniu roztworu sody oczyszczonej. Ma to jakoby za zadanie przywrócić równowagę zasadowo-kwasową organizmu, zwalcza raka i inne ciężkie schorzenia. Oczywiście, prostota tej terapii sprawia, że istnieje zmowa producentów leków, którzy nie chcą dopuścić do rozpowszechnienia tej metody leczenia. Tymczasem soda trafia w żołądku na kwas solny, reaguje i powstaje sól (NaCl) i dwutlenek węgla, czyli produkty lekko szkodzące lub co najwyżej obojętne dla organizmu.

obalam potwierdzam riposta

Próby weryfikacji mitu (8)

10.01.2015 przez Łukasz D. King - Inny: Wydawca www.BiuletynZdrowia.pl
potwierdzam

Odniosę się do kwasicy. „Zakwaszenie organizmu” to termin, który nie występuje w podstawowych naukach medycznych. Spopularyzowały go reklamy suplementów, a różne amatorskie artykuły w Internecie różnie opisują.

Zatem kwasicę metaboliczną można leczyć sodą oczyszczoną:

„Aby zneutralizować nadmiar kwasu, doustnie może zostać spożyta duża ilość wodorowęglanu sodu [sody oczyszczonej]. Zostanie on wchłonięty z przewodu pokarmowego do krwiobiegu i zwiększy wodorowęglanową część układu buforowego, a tym samym przesunie pH w kierunku normy”. [A.C. Guyton, J.E. Hall, Textbook of Medical Physiology, wyd. 12, s. 393]

„Obniżenie pH krwi zazwyczaj można skorygować poprzez doustne spożywanie 2-3 gram sody oczyszczonej [w postaci roztworu wodnego]”. [G.D. Hammer, S.J. McPhee, Pathophysiology of Disease, An Introduction to Clinical Medicine, wyd. 7, s. 487]

„Wodorowęglan sodu [sodę oczyszczoną] wykorzystuje się w leczeniu kwasicy”. [S. Huether, K. McCance, Pathophysiology, The Biologic Basis for Disease in Adults and Children, wyd. 7, s. 501]

„Często stosuje się wodorowęglan sodu [sodę oczyszczoną] do częściowego leczenia kwasicy metabolicznej wynikłej z niewydolności nerek”. [H.G. Rennke, B.M. Denker, Renal Pathophysiology, wyd. 4, s. 158]

„Leczenie kwasicy metabolicznej skupia się na wyeliminowaniu stanu, który spowodował zaburzenie [równowagi pH]. (…) Wykorzystanie wodorowęglanu sodu jest podstawą leczenia kwasicy w przypadku normalnej luki anionowej”. [S. Grossman, C.M. Porth, Pathophysiology, Concepts of Altered Health States, wyd. 9, s. 1076]

„Jeżeli kwasica ma duże nasilenie albo wytwarzanie jonów wodoru jest bardzo szybkie i nie daje się opanować, do leczenia należy dodać wodorowęglan sodu”. [Fauci, Braunwald, Kasper i in., Interna Harrisona, tom II, wyd. 3, Lublin 2009, s. 1906]

12.01.2015 przez Adam Oldfart - Inny: Farmaceuta
obalam

Organizm człowieka ma homeostazę, czyli zdolność do zachowywania optymalnych parametrów ustroju, w tym równowagi kwasowo-zasadowej. Wszelkie terapie "odkwaszeniowe" to szarlataneria. Zdrowy organizm sam sobie z tym poradzi, a choremu nie pomoże picie sody oczyszczanej.

12.01.2015 przez Marcin Przywara - Inny: Geoscience
potwierdzam

Oczywiscie ze mozna w ten sposob leczyc nadkwasice. W reakcji sody oczyszczonej z kwasem solnym: NaHCO3 + HCL = NaCL + H2O + CO2 z mocnego kwasu HCl powstaje slaby kwas H2CO3 ktory blyskawicznie dysocjuje na wode i CO2. CO2 sobie "odbekniemy". Co do reszty twierdzen o "leczeniu raka" i zmowie producentow - to modne twierdzenia, ale bez racjonalnych podstaw nie maja sensu i nie powinny byc nawet obiektem dyskusji. Wspaniale i wyczerpujace linki do tematu zostaly juz podane.

14.01.2015 przez Bogdan Bieg - Inny: z mojego doświadczenia
potwierdzam

Soda oczyszczona jest skuteczna przynajmniej w moim przypadku. Czuje kiedy mam organizm zakwaszony bardziej niżbym sobie tego życzył.

Organizm sam sobie świetnie radzi z zakwaszeniem jednorazowym ale nie z takim który trwa stale, bo wtedy zasiedlają się grzyby candida w jelitach a następnie opanowują cały organizm łącznie z mózgiem. Od tego momentu odkwaszenie organizmu jest niezwykle trudne bo grzyb wpływa na naszą wole i jemy to co grzyb lubi a nie to co jest dla nas zdrowe.

Wtedy jest początek poważnych chorób i wizyt w szpitalu, łącznie z chorobą taką jak rak.

Test na candidę - Możesz wypić gorzkie kakao bez cukru ? brawo, candida cie nie złamie.

16.01.2015 przez Adam Oldfart - Inny: Farmaceuta
riposta

Tak, to bardzo roztropne zalecać ludziom konsumpcję wodorowęglanu sodu (zwłaszcza ze względu na ten sód niż anion wodorowęglanowy) w kwasicy nieodechowej. To był sarkazm w odniesieniu do informacji pana Łukasza. Owszem, roztwór wodorowęglanu stosuje się do leczenia kwasicy, ale w postaci dożylnej i to z dużą ostrożnością, aby nie doprowadzić do niewydolności lewokomorowej serca z powodu nadmiaru sodu.

19.01.2015 przez Damian Z - Inny: Ratownik Medyczny/Student Pielęgniarstwa
potwierdzam

Typowy przepis na odkwaszającą sodę to: 1 łyżeczka sody na filiżankę ciepłej wody. Spożywane przez 3 dni, 2 razy dziennie. Wadą takiego roztworu odkwaszającego jest niestety mało przyjemny smak, dlatego można go posłodzić miodem, melasą lub syropem klonowym (tylko nie zwykłym, zakwaszającym cukrem!).

21.01.2015 przez Paweł - Student: student
obalam

Potwierdzam to co mówi kolega Adam. Nie ma co się obawiać zakwaszenia organizmu przez dietę.

A od suplementów diety przeciwdziałających zakwaszeniu, a tym bardziej od spożywania środków z laboratorium małego chemika lepiej trzymać się z daleka.

27.02.2015 przez Paweł - Student: student
riposta

Chciałbym odnieść się do wypowiedzi Pana Piotra opublikowanej jako komentarz za pośrednictwem wtyczki Facebooka.

Ponieważ osoby nie zalogowane do Facebooka nie widzą komentarza, więc na wstępie pozwolę sobie zacytować całość wypowiedzi Pana Piotra:

"Zastanawiam się nad jednym. Kwasowy odczyn soku żołądkowego ma takie znaczenie, że powoduje (w skrócie i uproszczeniu) trawienie białek, które w kwasicy są katabolizowane. Czy zatem wypicie szklaneczki tego cudownego płynu nie ma przypadkiem takiego działania, że podniesie pH soku do wartości buforowej i większość białka z pokarmu po prostu sobie "przeleci" przez układ, zamiast zostać wchłonięta do organizmu, zaś organizm, mając mniej białka, uruchomi zapas tłuszczu, który pali się wolniej, ale wydajniej i nie truje tak organizmu. To tylko moje przypuszczenie, bardziej przychylam się do zdania, że aplikowana ilość sody jest homeopatyczna i nie ma większego wpływu na pH. Poza tym, zastanawia mnie jedno - zalecenia dietetyczne są takie, żeby obniżać ilość sodu w pożywieniu (nadciśnienie, zatrzymywanie wody, itp), dlatego trudno mi uwierzyć w prozdrowotne działanie sody."

W odpowiedzi na rozterki Pana Piotra:

1) Zgodnie z Pana opisem, kwasowy odczyn soku żołądkowego ma znaczenie w przyswajaniu zjadanych białek. Konkretniej niskie pH aktywuje pepsynogen, tworząc pepsynę, która "tnie" białka na mniejsze łańcuchy, a te mogą być później dalej trawione i wchłaniane. A zatem dodawanie roztworu zasadowego (sody oczyszczonej) do soku żołądkowego podnosi pH i zaburza wchłanianie białek z przewodu pokarmowego. Przyjmuje się, że pepsynogen nie jest aktywowany do pepsyny w pH powyżej 5 (jeden z rodzajów pepsynogenu ma tę granicę pH nieco wyżej).

2) Nie zgadzam się z koncepcją jakoby zobojętnienie kwasów żołądkowych miało być sposobem na pozbycie się tkanki tłuszczowej. Generalnie białka są używane przez organizm dla celów energetycznych w ostateczności. Podstawowym "paliwem" energetycznym komórek są węglowodany, organizm wykorzystuje w tym celu także tłuszcze. Uruchamianie rezerw energetycznych z tkanki tłuszczowej jest sprawą złożoną, ale to nie jest tak, że jak przestaniemy dostarczać (lub przyswajać) białek to wprost zmniejszy nam się obwód pasa i będzie to fajne i zdrowe. Należy mieć przede wszystkim na uwadze, że dostarczanie aminokwasów (z białek) jest ważne ze zdrowotnego punktu widzenia - przy niedoborze określonych aminokwasów organizm nie będzie funkcjonować prawidłowo. Tak więc (przesadne) unikanie białek jest po prostu wyniszczające dla organizmu.

3) W Pana wypowiedzi pojawiła się wątpliwość czy ilość przyjmowanej sody oczyszczonej nie jest aby "homeopatyczna" i nie ma w praktyce na nic wpływu. Jeśli założyć, że objętość soku żołądkowego to 1-1,5 litra, a jego pH wynosi 1,5-2 (za Wikipedią) to po prostych obliczeniach szkolnych dochodzimy do wniosków, że stężenie jonów H3O+ w roztworze wynosi ok. 0,02 mola. Przeliczając dalej dochodzimy do wniosku, że połknięcie ok. 1,5-2g sody oczyszczonej powoduje neutralizację (pH zbliżone do 7) soku żołądkowego. Jeśli czytam przepisy "z internetów", aby pół łyżeczki (czy wręcz całą) sody oczyszczonej rozpuścić w pół szklanki wody i wypić to mam przekonanie, że ilość przyjętej sody oczyszczonej przekracza tę potrzebną do neutralizacji soku żołądkowego i wręcz prowadzi do uzyskania środowiska zasadowego w żołądku. Moje obliczenia są oczywiście bardzo zgrubne, ale pokazują, że przepisy o których mówi internet wcale nie są homeopatyczne. Trzeba pamiętać, że środowisko neutralne czy wręcz zasadowe w żołądku jest dalekie od stanu fizjologicznego i zakres potencjalnych negatywnych konsekwencji jakie może mieć to dla organizmu nie jest pomijalny. Szczególnie gdy ktoś takie miksturki serwuje sobie regularnie.

4) Ponieważ wspomina Pan o buforach, to uzupełnię jeszcze, że nie da się otrzymać roztworu buforowego z roztworów mocnych zasad i mocnych kwasów. Dlatego jeśli do HCl (mocny kwas) obecnego w żołądku, dodamy jony Na+ z sody oczyszczonej (mocna zasada) to w żadnej proporcji nie uzyskamy roztworu buforowego. To tak w kwesti nazewniczej.

5) Ma Pan słuszność, że sodu w przeciętnej diecie należy raczej unikać, a nie dodatkowo go suplementować.

Reasumując: NIE dla picia sody oczyszczonej. Ani to zdrowe, ani skuteczne.