ziewanie jest zaraźliwe

Czy też czujecie chęć ziewania, gdy zobaczycie kogoś obok was wykonującego tę czynność? podobno nawet samo przeczytanie/pomyślenie może wywołać ten odruch?

Próby weryfikacji mitu (9)

19.10.2012 przez Ewa Krawczyk - Inny: biolożka
potwierdzam

To jest dość dobrze potwierdzona obserwacja, że ziewanie jest zaraźliwe. Nie tylko u ludzi zresztą, jak się okazuje.

19.10.2012 przez Kaja Winczyk - Student medycyny: studentka jak studentka
potwierdzam

Ziewanie jest sposobem na utrzymanie uwagi oraz koncentracji całej grupy. Naukowcy przekonują, że to zachowanie pomaga grupie lepiej wykonywać nałożone na nią zadania

20.10.2012 przez Marcin Musiał - Student medycyny: Pomorski Uniwersytet Medyczny
potwierdzam

Wykazano to również dla psów: http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23076724

u szympansów wykazano, że ziewanie płci meskiej jest bardziej zaraźliwe niż żeńskiej: http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22808234

W poniższej pracy zbadano te zjawisko za pomocą fMRI. Zaobserwowano, że w odpowiedzi na ziewanie aktywacji ulega 9 pole Brodmanna.

25.10.2012 przez Irena - Inny: pasjonat
potwierdzam

zdecydowanie się zgadzam,

szczególnie jest to widoczne w pociągach, autobusach czy szkołach. Jak widzę kogoś ziewającego to po prostu nie mogę się opanować przed ziewaniem.

25.10.2012 przez kontousuniete - Student
potwierdzam

Sugeruje się, że to po prostu odruch lub że do ziewania na widok innych ziewających skłania nas ten sam mózgowy mechanizm, który odpowiada za odczuwanie empatii.

28.10.2012 przez Łucja Cvrenkowska - Student: student medycyny
potwierdzam

Ziewanie powoduje schłodzenie dużych tętnic, które delikatnie chłodzą mózg. To pomaga także zwalczyć senność i utrzymać skupienie. Często ziewamy, gdy ziewa ktoś inny, ponieważ nasz mózg działa na zasadzie "skoro oni potrzebują tego, żeby ziewać, to ja też mogę tego potrzebować" taki sam mechanizm działa w przypadku np. zatrucia żołądkowego "jeśli ta osoba wymiotuje, to ja też mogłem zjeść coś, co spowodowało u tej osoby wymioty, więc wymiotuję prewencyjnie"

28.11.2012 przez Milena Krysiak - Inny: Ratownik Medyczny
obalam

Jest zaraźliwe ;) Więcej w linku :)

7.12.2012 przez Damian Z - Inny: Ratownik Medyczny/Student Pielęgniarstwa
potwierdzam

jest to lustrzane obicie naszego mózgu osoby oglądanej

26.12.2012 przez Klaudia Ksepko - Student medycyny: studentka 6. roku
potwierdzam

Osoba ziewająca rzeczywiście może wywołać podobny odruch u drugiej osoby. Jednym z uzasadnień takiego odruchu jest teoria wspólnego wybudzania się, zwiększania uwagi.

przez Krzysztof Łabuzek - Lekarz: Dr hab. n. med.
potwierdzam

Ziewanie to zjawisko bardzo skomplikowane o słabo poznanej etiologii. Na pewno nie jest zaraźliwe w sensie mikrobiologicznym, ale jest w sensie psychologicznym.

Pani Doktor (chyba) Kołakowska pisze tak: "Trudno wprawdzie mówić tu o "zarażeniu", które polega na przeniesieniu się biologicznego patogenu, ale jeśli rozumiemy to słowo w sensie potocznym - tak, może być "zaraźliwe". W uproszczeniu polega to na tym, że nasz mózg widząc ziewającą osobę (lub nawet zwierzę!) sam uświadamia sobie potrzebę dostarczenia większych ilości tlenu i wywołuje ziewanie. Drugim wytłumaczeniem jest działanie neuronów lustrzanych - to te same, które dla przykładu u palacza widzącego palącego bohatera filmu wywołają ochotę na "dymka", rzecz szeroko wykorzystywana w marketingu. Mózg widząc ziewanie sam nie może się oprzeć pokusie tak łatwej przyjemności, jak dawka ożywczego tlenu. Co ciekawe, do wywołania tego efektu wcale nie jest konieczne zobaczenie bodźca - równie dobrze można o nim np. usłyszeć lub przeczytać, podobnie jak do wywołania ochoty na wielką, oblaną czekoladą wuzetkę wystarczy, że wspomni nam o niej kolega w pracy. Być może sam zdążyłeś już ziewnąć podczas czytania tego tekstu".

Źródło: http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23076724; http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22772979; http://rsbl.royalsocietypublishing.org/content/4/5/446.full.pdf+html; http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15670705.