Amerykanie są grubi, bo żywią się fast-foodem.

czyli dwa mity w jednym...

obalam potwierdzam riposta

Próby weryfikacji mitu (15)

18.10.2012 przez Artur Ryba - Inny: Specjalista
obalam

Dzisiaj każdy je fast foody, jest to kolejny mit.

Tyjemy z kilku przyczyn: uwarunkowanie genetyczne, mniejszy ruch i przede wszystkim przetworzona żywność.

Nie tyjemy specjalnie od tego że jemy fast food a dlatego że jemy zbyt dużo przetworzonej żywności w tym (chleb, makarony i płatki) i to tak naprawdę odpowiada za ten stan. Ograniczamy spożycie mięsa na rzecz przetworzonych produktów zbożowych - bo tak każą nam fachowcy i tu jest pies pogrzebany.

18.10.2012 przez Bartosz Maczkowski - Student medycyny: Student UMLub i WUM
obalam

'Amerykanie są grubi, bo jedzą fast-foody" to raczej stereotyp niż mit. Po pierwsze nie wszyscy amerykanie są otyli, a po drugie nie tylko żywienie się fast-foodem powoduje otyłość. Choć takie jedzenie niewątpliwie przyczynia się do wystąpienia otyłości.

18.10.2012 przez Damian Głogowski - Patron portalu: magister inżynier
potwierdzam

Wystarczy obejrzeć kilka programów na Discovery aby przekonać sie, ze jest to prawda. Fast foody są bardzo popularne w USA, dostępne nawet w szkołach. Uważam ze są one głównym powodem otyłości.

18.10.2012 przez Damian Z - Inny: Ratownik Medyczny/Student Pielęgniarstwa
potwierdzam

Jedzą fast-foody mało ruchu, wszędzie samochodem, siedzący tryb życia ma na to dużo czynników ale m.in właśnie jedzeni z McDonalda!

24.10.2012 przez Klaudia Ksepko - Student medycyny: studentka 6. roku
potwierdzam

Według statystyk amerykanie są narodem o największym odsetku otyłości. Wynika to z wielu czynników, ale popularność i łatwa dostępność fast-foodów również ma na to wpływ. Do tego siedzący tryb życia, poruszanie się wszędzie samochodem i zalew żywności silnie przetworzonej w sklepach i efekt jaki jest taki jest.

8.11.2012 przez kontousuniete - Student
potwierdzam

Nie do końca zgodzę się z pierwszym, bo nie wszyscy Amerykanie są grubi! ;) Ale Ci co już są: ludzie z nadwagą, otyłością w dużej mierze doprowadzili do tego poprzez spożywanie fast foodów, które w USA jest bardzo popularne.

15.11.2012 przez Kaja Winczyk - Student medycyny: studentka jak studentka
potwierdzam

Największe spustoszenie w organizmie czyni tak zwana szybka żywność, czyli fast food, serwowana przez koncerny McDonald&s, Pizza Hut, Burger King i inne, na którą Amerykanie wydają rocznie ponad sto dziesięć miliardów dolarów. Jedzenie to cieszy się największą popularnością oczywiście wśród dzieci i młodzieży, zachęcanej nie tylko reklamami, ale również kolorowymi gadżetami dołączanymi do jedzenia. Rodzicom wygodniej jest dać swoim pociechom jakieś drobne na posiłek niż w pogoni między pracą, domem, sprawami dorosłych, przygotowywać codziennie coś zdrowego i pożywnego, co wymaga chwili czasu i poświęcenia.

Podstawą diety najmłodszych w USA stały się zatem tłuste hot dogi, ociekające majonezem hamburgery i bomby kaloryczne w postaci pizzy, obficie przegryzane czekoladowymi batonami i popijane słodkimi napojami gazowanymi. Trudno się więc dziwić, że w USA w ostatnich dwudziestu latach liczba dzieci z nadwagą wzrosła ponad trzykrotnie, a problem ten obejmuje coraz młodsze grupy wiekowe.

17.11.2012 przez Michalina Małczak - Student: ..
obalam

Nie jest to sam problem amerykanów. Dwa lata temu była głośna sprawa z Anglii, gdzie matka dziecka otyłego, chorobliwie otyłego została skazana na więzienie i odebrano, czy ograniczono jej prawa rodzicielskie. Ten oklepany zwrot raczej ma nam zwracac uwagę na trend, który rozpoczął się w USA, ale reszta krajów szybciutko ich goni. Nie jest to przyczyną wyłącznie fast-foodów, które sa pewnym elementem kultury USA, ale też czynników socjalnych, np. w samych Stanach taniej jest żywić się w fast-foodach niż samemu zapewniać sobie zdrową dietę. Dodatkowo nakłada się na to fakt, wysokooczyszczonego pożywienia, tz, że jedząc dany produkt tak naprawdę w całości otrzymujemy jego kalorie, bo nie posiadają one np bbłonnika, którego nie trawimy i naturalnie pęczniejąc nam w jelitach poprawia ich perystaltykę. Ostatnią sprawą jest ruch, który w ostatnich czasach jest całkowicie eliminowany z życia codziennego, a w Stanach, jako państwie "ludzi wolnych", dochodzi do absurdów, gdzie osoby chorobliwe otyłe nie mogące chodzić, zamiast poddac leczeniu psychologicznemu i diecie, dostają wózki, zeby ułatwić im życie

22.11.2012 przez agatamaszczyk - Student medycyny: student
potwierdzam

Niestety ten stereotyp jest w więcej niż 50% prawdziwy. Zestaw z McDonalda w USA jest dwa razy większy niż w Europie, a jeśli chodzi o obywateli- prawie 25% amerykanów cierpi na nadwagę. Wynika to głównie z ich trybu życia- w fast foodzie można zjeść dużo i tanio, wiec bardzo dużo ludzi z tego korzysta.

25.11.2012 przez Marcin Musiał - Student medycyny: Pomorski Uniwersytet Medyczny
potwierdzam

Około 100 mln dorosłych w USA jest otyłych, 35% kobiet i 31% meszczyzn po 19 rż.

Za 40 - 70 % otyłości odpowiada genetyka - polimorfizm genów MC4R, receptora beta-3 adrenergicznego, PPAR gamma-2. Innymi czynnikami wpływajacymi na rozwój otyłości są: metabolizm, aktywność fizyczna, wiek, rasa, płec, czynniki etniczne, żywienie, palenie itd

29.11.2012 przez Aleksandra Strycharz - Patron portalu: Student
potwierdzam

Jest to jedną z najważniejszych przyczyn otyłości wśród Amerykanów którzy jedzą w pospiechu i źle się odżywiają a poza tym nie uprawiają sportów

29.11.2012 przez Kar - Pielęgniarka: bardzo młoda póki co
potwierdzam

Potwierdzam, ale nie do końca - winowajcą jest syrop kukurydziany na którym opiera się amerykańska gospodarka.

2.12.2012 przez Rachela - Inny: przyszły ortopeda
potwierdzam

Społeczeństwo tam żyje głównie w pośpiechu, nie mając czasu na zjedzenie porządnego jedzenia czy nawet drobny wysiłek fizyczny, a jak wiadomo jedzenie typu fast-food bardzo tuczy.

19.12.2012 przez Anita Grochowska - Student: farmacja
potwierdzam

Amerykanie są narodem o największym odsetku otyłości, także u dzieci. Rozwijający się konsupcjonizm, powszechna dostępność lokali typu fast-food (hamburgery,frytki), które jak wiadomo zawierają dużo soli, tłuszczów i mnóstwo kalorii, ciągłe życie w biegu powoduje, że żywią się oni ciągle w takich miejscach. Dodatkowo są oni bardzo schorowanym narodem, jeśli nawet gotują coś w domu najczęściej jest to z proszku (do sporządzenia słynnych pancakes większość amerykanów używa gotowych proszków). Po pewnym czasie takie odżywiania inna żywność przestaje im smakować z powodu zbyt malej ilości soli, dlatego wpadają w błędne koło. Spożywają niezwykle dużą ilość kalorii , lecz pod względem fizjologicznym są niedożywieni z powodu zbyt małej ilości wartościowych substancji.

4.08.2015 przez Patryk Kłopocki - Inny: dyplomowany kucharz małej gastr./specjalizacja zawodowa: żywienie zbiorowe konsumentów
potwierdzam

Niestety, prawdą jest, iż Amerykanie (nie wszyscy) są narodem dość otyłym, ale nie tylko Amerykanie, gdyż problem otyłości dotyczy całego naszego globu. Wg najnowszych danych zgodnie z CDC, najwięcej otyłych Amerykanów jest na południowych stanach - ok. 29,5%, a na zachodzie USA - ok. 24,3%. Zgodnie z CDC, czyli rządowy Ośrodek Zwalczania Chorób Zakaźnych, statystyki otyłości w USA są nadal dość wysokie. Polska jeszcze nie dobiega do USA, lecz latami to może się zmienić, gdyż otyłość i wiele chorób związanych z wadliwym żywieniem latami statystyki wzrastają. Głównym problemem wielu krajów jest to, iż nasze społeczeństwo żyje w ciągłym pośpiechu i nie mając czasu na dobry i zdrowy posiłek, zjadamy hamburgery, frytki i wiele innych fast-foodów, które są źródłem tłuszczów trans (smażenie np. frytków w oleju, który nie zmienia się w barach fast-food notorycznie) węglowodanów prostych oraz dużo tłuszczy nasyconych. Jak można zauważyć, wiele amerykanów stołuje się w barach fast-food, gdyż w USA ich jest bardzo mnóstwo. Amerykanie jedzą mało warzyw, owoców, produktów zbożowych, ryb itd., natomiast częściej sięgają po produkty o niskiej jakości odżywczej. Należy zwrócić uwagę na to, że w wielu innych krajach, tendencja do tycia również jest wysoka. Na koniec dodam, iż zgodnie z danymi WHO, również potwierdzają, że epidemia otyłości będzie zbiegiem czasu narastać w całej Europie (również dotyczy niestety Polskę). Dzieci i młodzież gimnazjalna w Polsce również latami stają się otyli, bądź mają nadwagę. Warto podkreślić, iż IŻŻ w Warszawie potwierdza fakt, że Polska będzie doganiać do czołówki wielu innych krajów o wysokich statystykach otyłości.