Mycie twarzy zwykłym mydłem powoduje wysuszanie skóry

Czy rzeczywiście jest tak, że trzeba myć twarz mydłem z odpowiednim Ph? Czy zwykłe mydło wysusza skórę?

Próby weryfikacji mitu (6)

1.09.2012 przez Bogna Papiorek - Student: Politechnika Wrocławska
potwierdzam

niestety tak jest. nie mam skóry jakoś nadzwyczajnie wrażliwej a czasem nawet po nie najtańszym mydle mam wrażenie, jakby mi skóra chciała pęknąć.

13.09.2012 przez Andrzej Ligocki - technik
obalam

Według mnie skóra jest po myciu bliższa swojej naturalnej postaci. Mycie po prostu zmywa pot i tłuszcz tudzież inne kosmetyczne "specjały". Smarowanie twarzy kremem po myciu to nie jest nawilżanie tylko natłuszczanie.

14.09.2012 przez Sebastian Hildebrandt - Student: Elektrordiologia/Pielęgniarstwo
potwierdzam

Najlepsze dla twarzy jest mycie szarym mydłem.

14.09.2012 przez Anna Wapniewska - Inny: a
potwierdzam

Wiem z własnego doświadczenia, Mam tłustą skórę a po umyciu mydłem była okropnie wysuszona

14.09.2012 przez Adam Kuś - Inny: ciekawski, chory na zzsk
potwierdzam

Każde mydło wysusza i prawie żadne mydło nie posiada odpowiedniego ph dla naszej skóry (powinno być lekko kwaśne a jest najczęściej zasadowe), jedyne mydło jakie znam które nawilża to mydło glicerynowe

14.09.2012 przez Sylwia Mąkosa - pasjonat medycyny
potwierdzam

Podobno najlepsze są syndety.

Syndety to detergenty syntetyczne (synthetic detergents), które zawierają substancje powierzchniowo czynne (surfaktanty) typu sole izetionianu oleju kokosowego, sulfobursztyniany, alkilosiarczany i betaina. W swym składzie nie mają mydła, dzięki czemu nie naruszają naturalnej bariery ochronnej skóry i łatwo się zmywają. Wykorzystuje się je w kosmetykach dla dzieci i preparatach do mycia twarzy typu kostek lub żeli. Syndety, dzięki zastosowaniu detergentów syntetycznych, mają bardziej kwaśny odczyn, przez co są lepiej tolerowane przez wrażliwą skórę.

15.09.2012 przez Krzysztof Łabuzek - Lekarz: Dr hab. n. med.
potwierdzam

Rzeczywiście, powszechnie tak się uważa, a podręczniki z zakresu kosmetologii to potwierdzają.

Kierując się jednak logiką i podstawową wiedzą z zakresu fizjologii i medycyny można powiedzieć, że klasyczne mydła zmywają zanieczyszczenia wraz z naturalną warstwą tłuszczu z martwego naskórka, co może ewentualnie spowodować jego "suchość" i zmniejszenie sprężystości i sprawić, że odnosimy wrażenie suchości, ale tylko powierzchownej warstwy naszej skóry.

Proszę pamiętać, że przy codziennym myciu zmywamy jedynie samą powierzchnię martwego naskórka, natomiast samo mydło nie wnika w głębsze warstwy skóry, a zatem samej, tzw. "skóry właściwej" nie wysusza. Co więcej, usunięta z naskórka zewnętrzna warstwa tłuszczu jest w krótkim czasie uzupełniana kolejną porcją produktu gruczołów łojowych. Zatem tym bardziej trudno mówić o "wysuszeniu" skóry właściwej przy udziale zwykłego mydła.

Każdy człowiek jest inny, może posiadać skórę suchą, tłustą, bardziej lub mniej wrażliwą, co wynika z wielu czynników, głównie uwarunkowanych genetycznie. I dlatego każdy rodzaj skóry wymaga innej pielęgnacji, a dla każdego z nas co innego może być lepsze lub gorsze. Dodatkowo każdy z nas ma nieco inną percepcję czuciowych doznań z powierzchni własnej skóry.

Reasumując pragnę powiedzieć, że w aspekcie, który nie koniecznie musi być dogłębnie znany przez Naszych Szanownych Internautów, czyli w aspekcie anatomicznym czy fizjologicznym, sama procedura zmywania mydłem naszego naskórka nie wpływa istotnie na faktyczną, fizyczną "suchość" głębszych warstw skóry. Stan głębszych warstw skóry determinowany jest bowiem przez czynniki genetyczne, hormonalne, wiek, płeć i wiele innych. Natomiast odczuwane "wrażenie suchości" powierzchownej warstwy naskórka po zmyciu z niej warstwy natłuszczającej rzeczywiście może mieć miejsce. Stąd właśnie ostateczny werdykt.