W czasie ataku padaczki można udusić się językiem lub go sobie odgryźć

To stwierdzenie budzi grozę i obawy jak zachować się gdy jest się świadkiem ataku padaczki. Jak jest z tym odgryzaniem języka??:)

obalam potwierdzam riposta

Próby weryfikacji mitu (16)

11.10.2012 przez Bartosz Maczkowski - Student medycyny: Student UMLub i WUM
potwierdzam

Podczas ataku padaczki dochodzi do nagłych i niekontrolowanych skurczów mięśni w tym także mięśni odpowiedzialnych za zamykanie ust. Jeśli osoba w trakcie ataku padaczkowego wysunie język może nastąpić przypadkowe przygryzienie języka( nie słyszałem żeby ktoś sobie język odgryzł). Po ataku następuje rozluźnienie mięśni i dopiero wtedy może dojść do zablokowania dróg oddechowych przez język i uduszenia.

11.10.2012 przez Iza - Student: student
potwierdzam

rzeczywiście podczas ataku padaczki osobie która go dostała należy niezwłocznie pomóc, by nie zadwawiła sie własnym językiem, jest to najważniejsze przy pomocy takiej osobie,

o odgryzieniu języka jeszcze nie słyszałam, choć podobno są takie przypadki

11.10.2012 przez erjota - Lekarz: lekarz stażysta
potwierdzam

Jest to prawda. Często też u osób po napadzie można zobaczyć pogryzienie języka.

13.10.2012 przez Mariusz87 - Pielęgniarka: Rat. Med. - Pielęgniarz
obalam

W czasie napadu epilepsji należy w jak najszybszym czasie zabezpieczyć pacjenta przed urazami. A co do języka to co najwyżej może pacjent go sobie przygryźć. A poza tym należy udrożnić drogi oddechowe.

14.10.2012 przez Adam Kuś - Inny: ciekawski, chory na zzsk
obalam

Pacjent chory na epilepsję może sobie przygryźć język tylko w pierwszej fazie ataku, później nie ma sensu wkładać nic takiemu pacjentowi do ust a po ataku ułożyć go w pozycji bocznej ustalonej. O tym że ktoś odgryzł sobie język to niestety nie słyszałem

14.10.2012 przez Natalia Kalamon - Inny: Uczeń liceum (biol-chem) , interesuję się medycyną.
obalam

Najbardziej powszechną formą napadów padaczkowych są uogólnione napady toniczno - kloniczne. Objawiają się one nagłą utratą świadomości, poprzedzoną zaburzeniami widzenia i równowagi , wyprężeniem kończyn i tułowia, początkowym bezdechem i spowodowanym nim zsinieniem oraz rytmicznym zrywaniem mięśni kończyn i tułowia (tak zwanymi drgawkami). Niekiedy podczas ataku występuje ślinotok, częściowe przygryzienie języka (co nie jest tożsame z jego przegryzieniem) i szczękościsk.

W związku z tym, będąc świadkiem napadu padaczkowego, należy zabezpieczyć chorego przed upadkiem oraz urazami głowy spowodowanymi uderzeniami o twarde podłoże. W tym celu można przytrzymać oburącz głowę chorego. Ważne jest, aby usunąć z otoczenia chorego wszelkie zagrażające skaleczeniem, bądź innymi urazami ciała, przedmioty. W miarę możliwości należy ułożyć chorego na boku, tak aby drogi oddechowe pozostały drożne i by zabezpieczyć go przed zakrztuszeniem śliną.

Pod żadnym pozorem nie można otwierać ust chorego i umieszczać tam żadnych przedmiotów. Choremu nie grozi całkowite przegryzienie ani połknięcie języka. W przeciwieństwie do delikatnego przygryzienia języka, które często występuje w napadzie padaczkowym i jest wynikiem silnych skurczy mięśni żuchwy, nie jest możliwe by chory odgryzł sobie język.

17.10.2012 przez Damian Głogowski - Patron portalu: magister inżynier
potwierdzam

W przypadku padaczki szczęki są zaciskane z całej siły więc możliwym jest odgryzienie sobie języka. Udławienie na pewno tez.

17.10.2012 przez Damian Z - Inny: Ratownik Medyczny/Student Pielęgniarstwa
obalam

Ogryźć tak lecz z udławieniem to mit dlatego, że język sztywnieje tak samo jak inne mięśni podczas ataku epilepsji. Może się udławić po ataku padaczki dlatego należy ułożyć w pozycji bezpieczniej!

30.10.2012 przez kontousuniete - Student
potwierdzam

na podstawie obserwacji ratowników medycznyh obecnych przy takich atakach można powiedzieć, że takie ryzyko istnieje niemniej jednak jest minimalne.

17.11.2012 przez Michalina Małczak - Student: ..
potwierdzam

Tak zawiązane to jest z niekontrolowanymi skurczami mięśni twarzy i utratą świadomości. skurcze nie mogą być kontrolowane, przez osobę chorą i faktycznie bez zabezpieczenia w postaci włożenia między zęby czegoś twardego może dojść do odgryzienia języka.

21.11.2012 przez Bernarda Płusa - Student medycyny: UMED Łódź
potwierdzam

tak, dlatego bardzo ważne jest, żeby nic nie wkładać do ust chorego. Odgryźć sobie można język w bardzo prosty sposób, dochodzi do skurczu mięśni twarzy, przez co zęby się zaciskają.

23.12.2012 przez Tomasz Wacikowski - Student medycyny: Przewodniczący SKN Kardiologii Dziecięcej IP-CZD
potwierdzam

Podczas ataku epilepsji istnieje ryzyko przegryzienia języka, który z kolei zacznie krwawić. Całkowite przegryzienie jest mało prawdopodobne. Natomiast uduszenie może nastąpić poprzez zatamowanie językiem dróg oddechowych. Należy je udrożnić natychmiast po ustaniu ataku.

24.12.2012 przez agatamaszczyk - Student medycyny: student
potwierdzam

Potwierdzam tylko czesc mitu mowiaca o uduszeniu sie. Nie znalazlam potwierdzonego przypadku odgryzienia sobie jezyka. Jesli chodzi o uduszenie, zeby temu zapobiec nalezy chorego polozyc w pozycji bocznej ustalonej i przytrzymac glowe zeby zniwelowac ryzyko jej urazow.

24.12.2012 przez Marcin Musiał - Student medycyny: Pomorski Uniwersytet Medyczny
obalam

Jeśli chodzi o uduszenie się językiem to zależy od rodzaju napadu. Jeśli chodzi o odgryzienie języka całkowicie to nie zostało to nigdy udokumentowane. Często zdarza się przygryzienie języka po bokach. Poniżej ciekawa publikacja na ten temat. Wykazano w niej że boczne zranienia po przygyzieniach na języku są bardzo charakterystyczne dla ataku toniczno - klonicznego. Jest to o tyle pomocne dla lekarza gdyż najczęściej konsultuje on pacjenta już po ataku:

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7487261

Wracając do uduszenia - napady pierwotnie uogólnione wiążą się z utratą przytomności, wtedy też mięśnie sztywnieją w tym język ztąd nie zamknie on dróg oddechowych. Wyjątkiem są tutaj napady nieświadomości ( typu absence ). Są to kilkunastosekundowe napady którym może towarzyszyć kilka pojedyńczych skurczów, może ich nie być w ogóle, zwykle jedynie widać ruch gałek ocznych. Napad taki trwa krótko wiec nawet jeśli drogi oddechowe są zablokowane przez luźno zwisający jezyk to jest to przez krótki czas:

http://emedicine.medscape.com/article/1184846-clinical#aw2aab6b3b5

Po napadzie jeśli nie wróci przytomność zawsze należy sprawdzić oddech. Jeśli jest obecny poszkodowanego należy umieścić w pozycji bezpiecznej.

26.12.2012 przez Klaudia Ksepko - Student medycyny: studentka 6. roku
potwierdzam

No może to trochę zbyt drastyczne, ponieważ chory w trakcie napadu nie odgryzie sobie języka i nie udławi się nim, prędzej po prostu go przygryzie. Takie objawy zdarzają się w napadach toniczno-klonicznych. Podczas nagłego skurczu wszystkich mięśni występuje również szczękościsk, który może być właśnie powodem przygryzienia języka.

27.12.2012 przez Kaja Winczyk - Student medycyny: studentka jak studentka
obalam

Napady rozpoczynają się nagłą utratą przytomności, omdleniem a często też wywracaniem gałek ocznych do tyłu

Osoba sztywnieje, ma wyprężone nogi, zgięte ręce a głowę odchyloną do tyłu

Następują przerywane drgawki rąk i nóg

Może dochodzić do ślinotoku, krwawienia z przygryzionego języka lub zaburzenia funkcji zwieraczy (nietrzymanie moczu i kału)

Następuje zatrzymanie oddechu oraz w rezultacie blednięcie lub sinienie

Po kilku minutach napad ustępuje, osoba znów zaczyna oddychać i odzyskuje przytomność lub zapada w głęboki sen

Długo po napadzie, dana osoba może odczuwać duże zmęczenie, senność i dezorientację.