Dzieci przechodzą grypę ciężej niż dorośli.

Bo mają jeszcze nie w pełni wykształcony układ odpornościowy.

obalam potwierdzam riposta

Próby weryfikacji mitu (5)

27.12.2012 przez Kaja Winczyk - Student medycyny: studentka jak studentka
potwierdzam

ak. Dzieci, a szczególnie maluchy do 2. roku życia, należą do grupy osób najbardziej narażonych na poważne skutki grypy. Dzieci częściej niż dorośli wysoko gorączkują podczas grypy, częściej też zdarzają się u nich powikłania. Wynika to m.in. z tego, że nie mają one jeszcze w pełni rozwiniętego układu odpornościowego. Dodatkowym problemem jest kwestia rozpoznawania grypy u dzieci: u dziecka (zwłaszcza poniżej 2. roku życia) bardzo trudno ocenić jedynie na podstawie objawów, że ma grypę, a nie np. wirusowe zapalenie oskrzeli. Jedną z różnic miedzy grypą u dorosłych i u dzieci jest to, że około połowa przypadków grypy u maluchów dotyczy kłopotów z przewodem pokarmowym, a nie układem oddechowym.

27.12.2012 przez Klaudia Ksepko - Student medycyny: studentka 6. roku
potwierdzam

Tak, dotyczy to głównie dzieci do 2 r.ż.Więcej w artykule

27.12.2012 przez kontousuniete - Student
potwierdzam

Dzieci, a szczególnie maluchy do 2. roku życia, należą do grupy osób najbardziej narażonych na poważne skutki grypy. Dzieci częściej niż dorośli wysoko gorączkują podczas grypy, częściej też zdarzają się u nich powikłania. Wynika to m.in. z tego, że nie mają one jeszcze w pełni rozwiniętego układu odpornościowego. Dodatkowym problemem jest kwestia rozpoznawania grypy u dzieci: u dziecka (zwłaszcza poniżej 2. roku życia) bardzo trudno ocenić jedynie na podstawie objawów, że ma grypę, a nie np. wirusowe zapalenie oskrzeli. Jedną z różnic miedzy grypą u dorosłych i u dzieci jest to, że około połowa przypadków grypy u maluchów dotyczy kłopotów z przewodem pokarmowym, a nie układem oddechowym.

1.10.2013 przez Syn Grypoodporny - „Nic mi nie przeszkodzi w poznawaniu świata”
potwierdzam

Wydaje mi się, że tak... głównie ze względu na słabą odporność, przez co łatwiej o powikłania.

1.10.2013 przez Córka Grypoodporna - „Nie mam czasu na grypę, tyle by mnie ominęło”
potwierdzam

Niestety tak jest, widzę to dokładnie na przykładzie moich kolegów ze szkoły. Powikłania grypy, przekładają się, na dłuższe nieobecności w szkole.