Profilaktyka jest najlepszym orężem do walki z grypą

jak sądzicie?

obalam potwierdzam riposta

Próby weryfikacji mitu (7)

27.12.2012 przez Kaja Winczyk - Student medycyny: studentka jak studentka
potwierdzam

Warto zatrudnić w firmie lub współpracować z lekarzem, który miałby dużą wiedzę na temat profilaktyki nie tylko grypowej, ale generalnie profilaktyki, dlatego że profilaktyka jest tańsza od leczenia i to nie ulega dla mnie najmniejszej wątpliwości, ponieważ tego rodzaju badania były przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych. Amerykańscy specjaliści mówią, że koszty leczenia powikłań pogrypowych i strat przez to spowodowanych, w zależności od sezonu, szacowane są od 75 miliardów dolarów do 167 miliardów dolarów. Przede wszystkim, co sezon epidemiologiczny po zbadaniu pracowników zafundowałabym im szczepienia, dlatego że to mi się potem zwróci. Z czysto ekonomicznych względów i nie mówimy tu o ludzkich względach, dlatego że zdrowa załoga to są sprawni i wydajni ludzie. Najwięcej osób podczas pandemii „hiszpanki” zmarło w grupie wiekowej od 20 – 40 lat. To nie prawda, że młodość nas chroni. Młodość nas przed niczym nie chroni i na pewno nas nie chroni przed nierozwagą. Właśnie te osoby bym szczepiła.

Oczywiście istnieje pewna grupa osób w społeczeństwie, która jest przeciwna tej formie walki z grypą. To nie jest tylko ich osobista sprawa. Swym beztroskim postępowaniem mogą spowodować zagrożenie dla bliskich i otoczenia. Są na zachodzie pewne towarzystwa asekuracyjne, które w umowach ubezpieczeniowych dają taką klauzulę:, jeżeli się nie zaszczepiłeś przeciwko grypie a masz komplikacje pogrypowe, – bo wolno ci je mieć, bo nikt nikomu nie może zabronić umrzeć, możesz się leczyć, ale tylko za własne pieniądze. Gdyby to wprowadzić i u nas wówczas sytuacja uległa by korzystnej zmianie.

Przeprowadzałabym okresowe badania diagnostyczne żeby obalić twierdzenia tych, którzy powiedzą: zaszczepiłem się a zachorowałem na grypę. To jest nieprawda, bo trzeba to potwierdzić badaniami diagnostycznymi. Przy czym z osobami, które nie chcą się zaszczepić a będą długo nieobecne z powodu powikłań pogrypowych postępowałabym tak jak firmy ubezpieczeniowe z ubezpieczonymi nie zwracając im pieniędzy za ulegniecie wypadkowi, gdy przechodzili na czerwonym świetle. Tak samo powinno być w profilaktyce. Niezależnie od wszystkiego sprawdziłabym czy te podstawowe wymagane szczepienia WZW i WZW typu B są wykonywane. Zaleciłabym sprawdzenie przez lekarza medycyny pracy w karcie zdrowia przyszłego pracownika, jaka jest jego profilaktyka w stosunku do za-każeń, które mogą go w jakiś sposób wyeliminować z pracy. Znam osoby, które mówiły ze żółtaczka jest znacznie gorsza od przebytego zawału, a infekcja spowodowana przez żółtaczkę typu B może doprowadzić do marskości wątroby. Konsekwencja marskości mogą być sprawy nowotworowe. Tego nie możemy sobie tak lekceważyć. I to bym uważała za kredo dobrego biznesmena.

27.12.2012 przez kontousuniete - Student
potwierdzam

Wiedza na temat grypy w naszym społeczeństwie jest niewielka, pomimo, że tak często mamy z nią do czynienia. Ludzie mają na jej temat różne wyobrażenia mniemające często nic wspólnego z rzeczywistości a to właśnie profilaktyka jest najlepszym orężem do walki z grypą

27.12.2012 przez Marcin Musiał - Student medycyny: Pomorski Uniwersytet Medyczny
potwierdzam

O ile bierze się ewentualnie pod uwagę w planach kryzysowych dwa pierwsze wymienione przeze mnie zagrożenia, bo było o nich głośno w mediach, o tyle zagrożenia epidemiologiczne były i są traktowane w kategorii abstrakcji. Jest to niestety powodowane brakiem rzetelnej wiedzy o charakterze infekcji i o skutkach, jakie może wywołać epidemia lub pandemia grypy nie tylko w wymiarze społecznym, ale także ekonomicznym i obronnym. Jeżeli ktokolwiek nawet pomyśli o tego typu zagrożeniu wówczas uważa, że cały ciężar walki powinien spoczywać na służbach epidemiologicznych i weterynaryjnych kraju. Jest to błąd. Ponieważ profilaktyka jest najlepszym orężem do walki z grypą. Profilaktykę antygrypową w ramach zarządzania kryzysowego można wprowadzić na szczeblu firmy praktycznie w każdym w momencie, a najlepiej, kiedy zagrożenie epidemią jest niewielkie lub jeszcze nie istnieje. I nie mówimy tu tylko o pandemii ptasiej grypy, ale także o zwykłej ludzkiej epidemii, która co roku szaleje w naszym kraju przynosząc bardzo wymierne straty zarówno firmom jak i gospodarce krajowej. Wiedza na temat grypy w naszym społeczeństwie jest niewielka, pomimo, że tak często mamy z nią do czynienia. Ludzie mają na jej temat różne wyobrażenia mniemające często nic wspólnego z rzeczywistością.

23.03.2013 przez Jerzy Zięba - Inny: Naturopatia
potwierdzam

Czytam te wypowiedzi i czytam, wszyscy mówią o profilaktyce, ale nikt nie mówi słowem CO TO JEST ta profilaktyka !

23.09.2013 przez Tata Grypoodporny - "Nie mam czasu na grypę, tyle by mnie ominęło"
potwierdzam

Profilaktyka zawsze jest najważniejsza, oczywiście nic nie zabezpiecza nas w 100% , ale jak to się mówi, lepiej dmuchać na zimne!

17.10.2013 przez Syn Grypoodporny - „Nic mi nie przeszkodzi w poznawaniu świata”
potwierdzam

Zdecydowanie! Od zawsze rodzice mi powtarzają: profilaktyka przede wszystkim! Tak jak mówi Tata, lepiej dmuchać na zimne.

7.04.2014 przez Mama Grypoodporna - „Mam wiele ról i obowiązków, aby im sprostać potrzebuję skutecznych i prostych rozwiązań”
potwierdzam

Zdecydowanie się zgadzam, ponieważ wystarczy przestrzaganie prostych zasad, aby ustrzec się przed grypą. Najlepiej trzymać się profilaktyki całe życie, dzięki temu zdrowi będziemy nie tylko my, ale i nasi bliscy.