Picie sadła psiego lub borsuczego leczy gruźlicę

Prawda czy mit

obalam potwierdzam riposta

Próby weryfikacji mitu (4)

25.12.2012 przez Klaudia Ksepko - Student medycyny: studentka 6. roku
obalam

"Pacjenci z gruźlicą płucną rozpoczynający leczenie powinni otrzymywać przez 6 miesięcy zestaw zawierający ryfampicynę (2 miesiące izoniazyd, ryfampicyna, etambutol i pyrazynamid / 4 miesiące izoniazyd z ryfampicyną)." Skojarzona terapia antybiotykami jest jedyną skuteczną metodą leczenia gruźlicy.

26.12.2012 przez kontousuniete - Student
obalam

Gruźlica to choroba bakteryjna spowodowana przez prątki gruźlicy i może być leczona jedynie antybiotykami. Chorym podawane są leki od dawna znane i skuteczne. Są to sprawdzone reżimy 4-lub 3-lekowe. Jest to hydrazyd, streptomycyna, rifampicyna, pirazynamid. Ważne jest, żeby leki były stosowane zgodnie z wrażliwością prątków określonych bakteriologicznie.

26.12.2012 przez Marcin Musiał - Student medycyny: Pomorski Uniwersytet Medyczny
potwierdzam

Gruźlicę należy leczyć lekami przeciwprątkowymi gdyż jest to groźna śmiertelna choroba która dodatkowo łatwo się rozprzestrzenia bez leczenia.

Obecne zalecenia są odpowiedzią WHO na problem prątków gruźlicy opornych na leki. Problem ten szczęśliwie nie jest w Polsce istotny, ale stosowanie zaleceń międzynarodowych ekspertów ma właśnie zapobiec jego narastaniu. Zgodnie z najnowszymi wytycznymi WHO każdy nowy chory na gruźlicę płuc i gruźlicę pozapłucną powinien być leczony w fazie intensywnej czterema lekami, tzn.: ryfampicyną, izoniazydem, pyrazynamidem i etambutolem. Wybór takiego leczenia powinien być podjęty niezależnie od wyniku badania bakterioskopowego plwociny w przypadku gruźlicy płuc oraz od ciężkości przebiegu w przypadku gruźlicy pozapłucnej. Zmiana dotyczy też ponownego leczenia tych chorych, u których pierwsze leczenie zakończyło się niepowodzeniem. Powinni oni do wyjaśnienia ich przypadku być traktowani jak chorzy na gruźlicę wielolekooporną.

23.03.2013 przez Jerzy Zięba - Inny: Naturopatia
riposta

A co by szanowni obalacze mitów powiedzieli, na to gdyby sami tak jak ja, na własne oczy widzieli rewelacyjne skutki stosowania własnie tłuszczu z psa? I to nie w jednym przypadku? Nie mówię tutaj o gruźlicy, ale o wielu chorobach górnych dróg oddechowych z astmą włącznie. Zdaję sobie sprawę, że to brzmi jak jakie "czary-mary", na to nie zwracam żadnej, ale to żadnej uwagi... liczy się skutek. Być może cos co dla wielu nie jest zrozumiałe wynika z braku dostatecznej wiedzy? Jesli mechanizm działania danej substancji nie jest nam (jeszcze) znany, to nie oznacza, że ona nie ma skutku terapeutycznego. Bardzo często sami chorzy najpierw powątpiewają... dlatego nie odrzucam "a priori" niczego co czasami wieloletnia PRAKTYKA potwierdziła. To się własnie liczy... PRAKTYKA< a nie teoretyzowanie ...