Transplantacja ważna rzecz

Dodany dn. 14.12.2015 przez Krzysztof Łabuzek

W języku potocznym dawca organów to zwykle motocyklista, który uległ wypadkowi. Taka opinia pokutuje od czasu, kiedy nie było konieczności jeżdżenia w kasku, a i prędkości uzyskiwane na jednośladach nie były olbrzymie. W tych czasach niewielki wypadek drogowy mógł doprowadzić do uszkodzenia czaszki i ustania czynności mózgu przy nienaruszeniu pozostałych organów. Obecnie motocykle rozwijają takie prędkości, przy których efektem wypadku są rozległe obrażenia w tym także organów do ewentualnej transplantacji. To dyskwalifikuje takiego człowieka jako dawcę.

Dawca żywy to człowiek, który z własnej woli oddaje swoją tkankę lub narząd innej osobie. Najbardziej popularną formą transplantacji od żywego człowieka jest prosta transfuzja krwi. Transplantacje od żywych dawców przeprowadza się najczęściej wśród najbliższej rodziny dawcy. Przeszczepienie narządu osobie niespokrewnionej wymaga zgody sądu rejonowego, chyba że pobrany ma zostać szpik kostny lub inne regenerujące się komórki lub tkanki. Najczęściej transplantowane są: krew, szpik kostny, nerki, płaty wątroby.  Krew i szpik jako tkanki szybko regenerujące się mogą być pobierane praktycznie bez uszczerbku na zdrowiu dawcy. Nerki jako narządy parzyste są również dobrym kandydatem do przeszczepiania, lecz wówczas dawca zostaje z jedną nerką, co niesie ze sobą pewne ryzyko (np. w wypadku choroby czy urazu tej nerki żywy dawca może zamienić się w biorcę). W przypadku wątroby pobierany jest zwykle jej fragment. Przy znacznych zdolnościach regeneracyjnych wątroby, a także „zapasie” tkankowym funkcji tego narządu żywy dawca wątroby nie powinien odczuć braku jej części. U obu dawców (nerkowego i wątrobowego) istnieje oczywiście ryzyko związane z samym zabiegiem operacyjnym pobrania narządu.

Ze zjawiskiem przeszczepiania tkanek i narządów od dawców żywych związany jest jeszcze jeden niechlubny problem – handel narządami. Proceder ten powstał w wyniku rosnącego zapotrzebowania na narządy w krajach bogatych. "Dawcy" narządów pochodzą zwykle z krajów biednych. Zdobyte narządy są oferowane w bogatych krajach na tzw. czarnym rynku. Wśród krajów, gdzie to zjawisko jest znacznie rozwinięte (handel płucami, nerkami – narządy parzyste) jest np.: Mołdawia i Indie. Powstały tam nawet "kliniki", zajmujące się takim procederem. W Chinach narządy są pozyskiwane od więźniów, na których wykonano wyrok śmierci. W niektórych biednych krajach dochodzi również do porwań i zabójstw na tym tle.

Pomimo tych wszystkich kontrowersji wokół przeszczepiania narządów od żywego dawcy, należy mieć na względzie fakt, że fragment naszego ciała, którego braku nie zdołamy nawet zauważyć może uratować życie innej osobie. Warto pamiętać, że aby uratować innego człowieka wystarczy czasem oddać niewielką objętość szpiku lub krwi, co nie obciąży przecież naszego organizmu. Zadziwiającym jest fakt, że w prawie 40 milionowym rozwiniętym i nowoczesnym polskim społeczeństwie zarejestrowanych jest zaledwie 360 tys. dawców szpiku. Szanowny Czytelniku, zaglądnij na stronę http://www.dkms.pl, rejestracja nic nie kosztuje, a dać może bardzo wiele. 

Komentarzy

  • Komentarz oczekuje na akceptację 8 miesięcy, 4 tygodnie temu

Nowy komentarz