Jak odróżnić grypę od krztuśca czyli pożytki płynące z wiedzy.

Dodany dn. 25.02.2013 przez Ernest Piotr Kuchar

W czasach, gdy media przynoszą wieści o gwałtownie rosnącej liczbie zachorowań na grypę (w ciągu tylko jednego tygodnia od 8 lutego do 15 lutego 2013 roku zgłoszono w Polsce ponad 135 tysięcy zachorowań i podejrzeń grypy oraz 11 zgonów - patrz http://www.pzh.gov.pl/oldpage/epimeld/grypa/index.htm) i jednocześnie słyszy się o powrocie krztuśca, jeżeli zdarzy się nam lub naszym bliskim zachorować  na infekcję przebiegającą z kaszlem jesteśmy żywo zainteresowani, czy to jest grypa czy może raczej krztusiec. Sprawa ma aspekt bardzo praktyczny, bo leczenie obu chorób jest zupełnie różne. Krztusiec jako choroba bakteryjna może być leczony antybiotykami, w grypie skuteczne są leki przeciwwirusowe (np. oseltamiwir, zanamiwir).

 

Ostatnio chory zadał mi drogą mailową następujące pytanie: „jeśli mam następujące objawy: nagle pojawiający się i trwający szczególnie przez pierwsze 3-4 dni bardzo silny ból głowy z równoczesną i szybko rosnącą gorączką 38,5-390C (przy stosowaniu środków przeciwgorączkowych), która stopniowo spada po 3–5 dniach choroby, przechodząc w stan podgorączkowy, suchy kaszel szczególnie męczący i napadowy rano po przebudzeniu, ale również trwający w ciągu dnia, tyle że z mniejszym natężeniem, światłowstręt, ból gałek ocznych, ogólne rozbicie i wyczerpanie, szum w uszach i uczucie zatkania i suchości nosa z raczej niewielkim wysiękiem, brak apetytu, obniżenie sprawności psychoruchowej i senność. Czy przy takich objawach można mówić o grypie? I na koniec jeszcze jedno pytanie, czy rzeczywiście (jak podają środki masowego przekazu) lekarze mają problemy z odróżnieniem grypy od krztuśca ?

Zacznijmy od wyjaśnienia, co decyduje o rozpoznaniu grypy czy krztuśca. O tym czy jesteśmy chorzy na grypę czy inną chorobę zakaźną decydują nie objawy kliniczne, które mogą być różne i zależą po części od organizmu chorego, a czynnik etiologiczny, który chorobę wywołał. Jeżeli obserwowane objawy są wywołane przez zakażenie wirusem grypy, to chory ma grypę, choćby objawy były bardzo nietypowe. Dokładnie tak samo przedstawia się sytuacja z krztuścem. Jeżeli objawy, zwykle kaszel, są wywołane przez zakażenie dróg oddechowych pałeczką krztuśca to jest to krztusiec. Jak z tego wynika, w chorobach zakaźnych staramy się określić, „wyizolować” drobnoustrój chorobotwórczy.  Problem (jak zwykle zresztą w życiu) stanowią czas i pieniądze. Rozpoznanie potrzebne jest zazwyczaj zaraz, choćby po to by dobrać odpowiednie leczenie, z kolei koszty diagnostyki zmuszają do ograniczenia jej stosowania w najczęstszych schorzeniach. Co poza objawami może pomóc ustalić właściwe rozpoznanie? Wiele rzeczy: np. doświadczenie lekarza, bo jak widziało się wielu chorych z podobnymi typowymi objawami to rozpoznanie kolejnego przypadku choroby jest proste. Równie pomocna jest znajomość sytuacji epidemicznej. Przykładowo w Polsce nie występuje malaria, zatem trudno u gorączkującego chorego, który nie wyjeżdżał nigdy z Polski, podejrzewać malarię. Zgodzicie się, że jest to nieprawdopodobne. Ten sposób wnioskowania działa w obie strony. Jeżeli mamy obecnie sezonowy szczyt zachorowań na grypę (w styczniu zgłoszono prawie 780 000 podejrzeń zachorowań, do szpitali trafiło z powodu grypy 4492 osoby i 78 chory zmarło), to jeżeli wystąpią objawy takie jak gorączka, kaszel, bóle stawowo-mięśniowe, bóle głowy i złe samopoczucie rozpoznanie grypy nasuwa się same, a jeżeli dodatkowo w poczekalni czeka kilkanaście  osób z takimi samymi objawami …

 

 

Zobacz:

 http://www.pzh.gov.pl/oldpage/epimeld/grypa/index.htm

Komentarzy

  • Obecnie nie ma żadnych komentarzy

Nowy komentarz