A propos Walentynek, czyli czy choroby przenoszone drogą płciową wpływają na nasze zachowanie?

Dodany dn. 5.03.2013 przez Ernest Piotr Kuchar

 

 

A propos Walentynek, czyli czy choroby przenoszone drogą płciową wpływają na nasze zachowanie?

 

 

Nie, nie pomyliło mi się. Istnieją teorie, że drobnoustrój może w ten sposób wpływać na zachowanie zakażonego nim gospodarza, by zwiększać szanse na zakażenie kolejnych osobników i tym samym przeniesienie choroby. Konkretnie drobnoustrój oddziałuje na nasz mózg tak, że zmieniamy swoje zachowanie w sposób korzystny z jego punktu widzenia. Już dawno zaobserwowano, że pasożyty wyraźnie wpływają na zachowanie prymitywnych zwierząt jak np. ślimaki. Przywry z rodzaju Microphallus sp. po zarażeniu ślimaka (Potamopyrgus antipodarum) sprawiają, że ślimak przestaje unikać światła, co zwiększa szanse zjedzenia go przez ptaki i w ten sposób prowadzi do zamknięcia cyklu życiowego pasożyta. Czy podobnie w interesie takiego rzęsistka czy chlamydii nie leży byśmy nawiązywali nowe, najlepiej liczne, bliskie znajomości oraz unikali bezpiecznego seksu? Jeżeli w przyszłości naukowcy udowodnią, że drobnoustroje przenoszone drogą płciową rzeczywiście mogą wpływać na nasze zachowanie, pomyślmy jak to rewolucjonizuje kwestie odpowiedzialności i winy za zdradę partnera. Czy można obwinić kogoś, kogo otumaniła chlamydia i w pewnym zakresie przejęła kontrolę nad jego zachowaniem? To tylko hipoteza, wróćmy zatem do faktów. Coś, co wydaje się na pierwszy rzut oka niedorzeczne, zostało już udowodnione w stosunku do toksoplazmozy, pospolitej choroby pasożytniczej pochodzącej od kotów. Co prawda, nie jest to choroba przenoszona drogą płciową, ale zdobyliśmy dowody, że drobnoustroje rzeczywiście mogą wpływać na nasze zachowanie.Toxoplasma gondii jest jednokomórkowym pierwotniakiem, którego ostatecznym żywicielem są koty, oznacza to, że tylko w ich organizmach pasożyt może dojrzewać i rozmnażać się płciowo. Tak jak większość pasożytów,T. gondii ma złożony cykl życiowy, zamykający się w organizmie ostatecznego gospodarza. Jeśli znajdzie się w innym zwierzęciu, wędruje do mózgu i tak zmienia zachowanie gospodarza, aby zmaksymalizować swoje szanse na dostanie się do kota. Dla gryzoni, oznacza to, że po zarażeniu mniej boją się kotów i są bardziej aktywne, co ułatwia by stały się ich łupem. Ludzie mogą zarazić się pasożytami poprzez kontakt z ziemią skażoną odchodami zarażonych kotów lub poprzez zjedzenie zarażonego mięsa. Ale ponieważ koty w praktyce bardzo rzadko zjadają ludzi,T. gondii otorbia się w naszych ciałach. Mimo to, ewolucyjnie rzecz biorąc, nie ma powodu by powstrzymać pasożyta od wypróbowania strategii, która tak dobrze sprawdza się u innych gospodarzy np. wspomnianych myszy. ZarażenieT. gondii wywoduje chorobę zwaną toksoplazmozą, która objawia się zwykle łagodnymi objawami grypopodobnymi i jest naprawdę groźna jedynie w ciąży dla płodu oraz dla osób z obniżoną odpornością. Pasożyt jest szeroko rozpowszechniony, szacuje się, że może zarażać nawet połowę ludności świata. Naukowcy z Uniwersytetu Medycznego Karolinska Institutet w Szwecji odkryli, żeToxoplasma gondiimoże wpływać na nasze zachowanie bez zajmowania mózgu. U ludzi,Toxoplasma gondii zwykle zajmuje tkanki takie jak mięśnie szkieletowe, mięsień sercowy, rzadko oko czy tkanka mózgowa. Naukowcy ze Szwecji wykazali, że po zarażeniu, komórki odpornościowe w ośrodkowym układzie nerwowym, zwane komórkami dendrytycznymi zaczęły wydzielać neuroprzekaźnik GABA, który wywołuje uczucie strachu i niepokoju oraz stosowne zmiany zachowania. Osoby zarażone toksoplazmozą  znacznie częściej spotykamy wśród chorych na choroby psychiczne, takie jak schizofrenia, depresja, choroba afektywna dwubiegunowa i zespoły lękowe.

Według badań przeprowadzonych przez Kevina Laffertyiego z University of California w Santa Barbara szeroko rozpowszechniona toksoplazmoza może wpływać na ludzką kulturę. Jak już wiemyToxoplasmatak zmienia zachowanie gospodarza, aby zmaksymalizować swoje szanse na dostanie się do kota. Gryzonie po zarażeniu mniej boją się kotów i są bardziej aktywne, u ludzi pasożyt działa znacznie bardziej subtelnie. Osoby zarażone wykazują z reguły długotrwałe zmiany osobowości, które są niewielkie, ale istotne statystycznie. Zarażone kobiety wydają się być bardziej inteligentne, czułe, bardziej społeczne i silniej trzymają się zasad. Mężczyźni zarażeni toksoplazmozą są mniej inteligentni, ale bardziej lojalni, oszczędni i o łagodniejszym usposobieniu. Jedną cechą wspólną osób zarażonych jest wyższy poziom neurotyzmu – obie płcie są bardziej podatne na popadanie w poczucie winy, zwątpienie i niepewność.

To co u poszczególnych osób może wydawać się drobiazgiem, w skali populacji wywiera silny wpływ na kulturę całego kraju. Rozpowszechnienie zarażeniaT. gondiibardzo różni się w zależności od regionu. Podczas gdy tylko 7% Brytyjczyków miało kontakt z pasożytem, aż 67% Brazylijczyków było lub jest zarażone (w Polsce odsetek osób sero-dodatnich wynosi około 46,5%). Biorąc pod uwagę, że pasożyt zmienia zachowanie, zarażenia w tej skali mogą prowadzić do znacznych różnic w mentalności całych narodów. Dokładnie to wynika z badań Lafferty’ego.

Neurotyzm jest jedną z najczęściej badanych cech psychologicznych. Lafferty, odkrył, że poziom neurotyzmu w poszczególnych krajach jest skorelowany z odsetkiem osób zakażonychT. gondii.Kraje, w których zakażenia występowały częściej są bardziej "męskie", to jest charakteryzują się większymi różnicami między płciami oraz tradycyjnym podziałem na role męskie i kobiece w życiu społecznym oraz większą koncentracją na pracy, ambicjach i pieniądzach, a nie na ludziach i relacjach między nimi. Silnie zarażone  społeczeństwa bardziej unikają ryzyka, a jednocześnie przestrzegają surowych zasad i przepisów.

Przedstawione wyniki są oczywiście bardzo kontrowersyjne i byłoby nieroztropnie sugerować, żeT. gondiijest głównym czynnikiem rozwoju ludzkiej kultury. To tylko jeden z wielu czynników, takich jak geny, środowisko czy historia. Po pierwsze trzeba będzie dowieść, jak pasożyt manipuluje umysłem, bez wniknięcia do układu nerwowego, bo przecież toksoplazmoza mózgu jest rzadkością. Ogólna idea jest taka, że ​zarażenie wpływa na mózg pośrednio, przez modyfikację rodzaju cytokin wytwarzanych przez układ immunologiczny, te z kolei zmieniają poziom neuroprzekaźników w mózgu, takich jak dopamina i GABA. Szczegóły pozostają tajemnicą.

Implikacje tego odkrycia są uderzające. Na przykład klimat może mieć większy wpływ na kulturę, niż wcześniej sądzono. CystyToxoplasma gondiiżyją dłużej w ciepłych, wilgotnych regionach o niskich wahaniach temperatury. Być może to wyjaśnia, dlaczego mężczyźni i kobiety, pełnią bardziej zróżnicowane role w społeczeństwach krajów o cieplejszym klimacie. Inne czynniki również mogą wpływać na ryzyko zakażenia, w tym posiadania kotów oraz lokalne zwyczaje kulinarne, np. spożywanie niedogotowanego mięsa.

Lubimy myśleć, że jesteśmy panami własnego losu. Myśl, że jacyś „inni” mogą zamiast nas samych kontrolować nasze działania powoduje, że czujemy się nieswojo. Zwykle niepokoi nas myśl o współczesnych technikach wpływania na ludzi jakimi posługuje się telewizja i świat mediów (np. przekaz podprogowy), przeraża nas myśl o praniu mózgu. Jak się okazuje słowa i obrazy, nie są jedynymi czynnikami, które mogą wpływać na nasze umysły i myśli. Pasożyty także to potrafią.

 

Patrz także:

http://www.sciencedaily.com/releases/2012/12/121206203240.htm

http://beheco.oxfordjournals.org/content/10/3/234.full

Holmes JC, Bethel WM, 1972. Modification of intermediate host behaviour by parasites. In: Behavioural aspects of parasite transmission (Canning EU, Wright CA, eds). New York: Academic Press; 123-149.

Bethel WM, Holmes JC, 1973. Altered evasive behaviour and responses to light in amphipods harboring acanthocephalan cystacanths .J Parasitol59:945-956.

Hurd H, Fogo S, 1991. Changes induced by Hymenolepis diminuta (Cestoda) in the behaviour of the intermediate host Tenebrio molitor (Coleoptera). Can J Zool69:2291-2294.

Kevin D. Lafferty (2006). Can the common brain parasite, Toxoplasma gondii, influence human culture? Proceedings of the Royal Society B: Biological Sciences, 273 (1602), 2749-2755 DOI: 10.1098/rspb.2006.3641

 

 

Komentarzy

  • Obecnie nie ma żadnych komentarzy

Nowy komentarz